Konflikt o budowę myjni bezdotykowej przy ul. Obrońców Poczty Gdańskiej w Rzeszowie przybiera na sile. Podczas gdy Rzeszowska Spółdzielnia Mieszkaniowa czuje się pominięta i żąda wznowienia postępowania, rzeszowski ratusz odpowiada, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem, ale deklaruje otwartość na wniosek spółdzielni.
Budowa myjni na Baranówce
Sprawę publicznie nagłośnił miejski radny Mateusz Maciejczyk, który w mediach społecznościowych przekazał, że Rzeszowska Spółdzielnia Mieszkaniowa nie została w żaden sposób powiadomiona o toczącym się postępowaniu zakończonym wydaniem pozwolenia na budowę myjni bezdotykowej przy ulicy Obrońców Poczty Gdańskiej.
reklama
Choć teren Spółdzielni bezpośrednio graniczy z nieruchomością objętą budową, nie mieliśmy możliwości zapoznania się z projektem ani przedstawienia uwag w interesie mieszkańców.
Wystąpimy z żądaniem wznowienia postępowania
- informuje radny.
Jak zaznacza miejski radny Mateusz Maciejczyk, w ocenie spółdzielni RSM powinna być uznana za stronę w tym postępowaniu. Z tego powodu władze spółdzielni będą domagać się dokładnej weryfikacji decyzji urzędników o jej pominięciu, a także szczegółowego zbadania wpływu planowanej inwestycji na sąsiednie nieruchomości. Przedstawiciele spółdzielni zapoznali się już z dokumentacją techniczną i obecnie przygotowują materiały, które mają uzasadnić formalny wniosek o wznowienie całej procedury.
Decyjza na budowę i ścieżka formalna
Do sprawy w rozmowie z nami odniósł się przedstawiciel rzeszowskiego magistratu. Jak poinformował Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa, cała procedura trwała kilka lat i przeszła pełną ścieżkę formalną. Ustalenia dotyczące warunków zabudowy zapadły jeszcze w 2022 roku, z kolei ostateczne pozwolenie na budowę wydano w tym roku – w obu przypadkach ściśle według obowiązujących przepisów. Urzędnik wyjaśnił, że po szczegółowych analizach prawnych i terenowych wydział odpowiedzialny za dokumentację uznał, iż spółdzielnia nie posiada statusu strony w tym postępowaniu.
Nasz wydział, który przygotowywał dokumentację, po przeprowadzeniu szczegółowej analizy prawnej oraz terenowej uznał, że spółdzielnia mieszkaniowa nie jest stroną w tym postępowaniu. Jeśli jednak spółdzielnia złoży wniosek o wznowienie postępowania, to weźmiemy go pod uwagę i się do niego przychylimy
- mówi Artur Gernand z kancelarii prezydenta Rzeszowa.
reklama
Komentarze (0)