To czarny dzień dla podkarpackiej kultury. w nocy z czwartku na piątek potężny pożar obrócił w perzynę kultowy budynek galerii światowid w tyczynie. Mimo heroicznej walki 26 strażaków, ogień był bezlitosny – z historycznego, drewnianego obiektu pozostały jedynie dymiące zgliszcza. Mamy szczegóły tej dramatycznej akcji oraz zdjęcia miejsca pożaru
Po przybyciu pierwszych zastępów na miejsce zdarzenia stwierdzono, że cały budynek objęty jest pożarem, a ogień rozprzestrzenił się również na dach części sąsiadującej. Na szczęście w obiekcie nie znajdowały się żadne osoby.
- przekazuje Komedna Miejska PSP w Rzeszowie.
Piekło w Tyczynie
To była noc, której mieszkańcy Tyczyna i strażacy długo nie zapomną. Kultowa galeria Światowid stanęła w płomieniach, a walka o każdą belkę drewnianej konstrukcji trwała do białego rana.
Dziś w nocy (20 marca br.) o godz. 02:54 do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Rzeszowie wpłynęło zgłoszenie o pożarze budynku drewnianego przy ul. Grunwaldzkiej w Tyczynie
- informuje Komedna Miejska PSP w Rzeszowie.
Pełna mobilizacja i pierwsze uderzenie
Jak informuje osp hermanowa, sygnał o pożarze postawił na nogi kilka jednostek. Z ich remizy natychmiast wyjechał zastęp Volvo w pełnej, 6-osobowej obsadzie. Kiedy strażacy dotarli pod galerię, zastali przerażający widok – cały drewniany budynek był już objęty potężnym ogniem. Walka toczyła się w ekstremalnych warunkach. Strażacy musieli pracować w specjalistycznych aparatach ochrony dróg oddechowych, by w gęstym dymie podawać prądy wody na szalejący żywioł.
Ze względu na duże zapotrzebowanie na wodę do działań, w późniejszym etapie zadysponowano drugi zastęp OSP KSRG Hermanowa (GBA Mercedes). Strażacy prowadzili działania gaśnicze, podając prądy wody na palący się obiekt oraz rozbierając elementy konstrukcyjne budynku, w tym pokrycie dachowe, aby dotrzeć do źródeł ognia
Rozbiórka dachu i zawalenie konstrukcji
Akcja była niezwykle skomplikowana. Według relacji osp hermanowa, konieczna była ryzykowna rozbiórka elementów dachu, aby dotrzeć do ukrytych źródeł ognia. W pewnym momencie sytuacja stała się jeszcze groźniejsza – część nadpalonej konstrukcji budynku uległa zawaleniu. Ze względu na gigantyczne zapotrzebowanie na wodę, do Tyczyna musiał dojechać kolejny zastęp z Hermanowej (Mercedes), który wspierał pozostałe jednostki w zaopatrzeniu wodnym.
Zablokowana droga i wielogodzinny dozór
Pożar sparaliżował okolicę. Droga wojewódzka nr 875 w kierunku Rzeszowa została całkowicie zamknięta, a policja kierowała samochody objazdem przez parking pobliskiego sklepu. Dopiero nad ranem, około godziny 05:00, udało się przywrócić ruch jednym pasem.
Działania trwały ponad 3,5 godziny i zakończyły się po godz. 06:30
- informuje KM PSP w Rzeszowie.
Sprzęt gotowy na kolejne wyzwania
Dla strażaków powrót do remizy nie oznaczał końca pracy. Osp hermanowa podkreśla, że po tak ciężkiej akcji konieczne było natychmiastowe przygotowanie sprzętu: czyszczenie wozów, napełnianie butli z tlenem oraz uzupełnianie środków gaśniczych. Wszystko po to, by w każdej chwili być gotowym do kolejnego ratowania życia i mienia.
Komentarze (0)