Październik przynosi coraz wyraźniejsze oznaki nadchodzącej zimy. Poranki bywają mgliste, niebo często zasnuwają chmury, a miejscami pojawiają się słabe opady deszczu.
Według prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na okres od 16 do 22 października pogoda pozostanie zmienna. Na południu i zachodzie Polski okresami wystąpi większe zachmurzenie i słaby deszcz. Na początku przyszłego tygodnia możliwe jest przejściowe ochłodzenie, a temperatury w ciągu dnia w wielu miejscach kraju mają wynosić około 10–12 stopni Celsjusza. Później prognozowany jest powrót cieplejszego powietrza, szczególnie na zachodzie i południu kraju.
Dla mieszkańców Podkarpacia oznacza to, że nie należy jeszcze skreślać cieplejszych dni. Jesień może zaskoczyć zarówno chłodniejszymi porankami, jak i okresowymi wzrostami temperatury.
Czy złota polska jesień jeszcze wróci?
Choć obecna aura może sugerować, że najładniejsza część jesieni jest już za nami, prognozy długoterminowe nie wskazują na nieprzerwane ochłodzenie. W ostatnich dniach października nadal możliwe są okresy z temperaturami wyższymi od typowych dla tego czasu.
Nie oznacza to jednak, że wrócą słoneczne dni i bezchmurne niebo. Nawet przy stosunkowo wysokiej temperaturze jesienna pogoda może przynosić mgły, niskie zachmurzenie i opady. Wiele zależy od kierunku napływu mas powietrza oraz układów ciśnienia nad Europą.
Listopad będzie cieplejszy niż zwykle?
Według eksperymentalnej prognozy długoterminowej IMGW średnia temperatura w listopadzie 2026 roku na zachodzie i południu Polski, w tym na Podkarpaciu, może być wyższa od normy wieloletniej z lat 1991–2020. Na pozostałym obszarze kraju prognozowane są temperatury mieszczące się w normie.
Miesięczna suma opadów w większości Polski powinna natomiast mieścić się w granicach normy.
Kiedy spadnie pierwszy śnieg na Podkarpaciu?
To pytanie, które wraca każdej jesieni. Na razie nie można jednak wskazać konkretnej daty pierwszych opadów śniegu w Rzeszowie.
Rzeczniczka IMGW, Agnieszka Prasek, w wypowiedzi opublikowanej 9 października zaznaczyła, że wraz z kolejnymi napływami chłodnego powietrza możliwy jest pierwszy mokry śnieg lub deszcz ze śniegiem na nizinach jeszcze przed początkiem meteorologicznej zimy, czyli przed 1 grudnia. Nie oznacza to jednak, że taki scenariusz jest już przesądzony.
Na terenach górskich śnieg może pojawić się wcześniej niż na nizinach. W przypadku Rzeszowa i pozostałych części Podkarpacia trzeba poczekać na prognozy krótkoterminowe, które pozwolą dokładniej ocenić ryzyko opadów.
Co ważne, nawet jeśli pierwszy śnieg pojawi się w listopadzie, nie musi oznaczać początku trwałej zimy. Opady mogą być krótkotrwałe, a biały puch może szybko stopnieć.
Jesień jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa
Mgły, wilgoć i coraz krótsze dni sprawiają, że złota polska jesień powoli ustępuje miejsca późnojesiennej aurze. Prognozy pozostawiają jednak szansę na cieplejsze okresy w drugiej połowie października i na początku listopada.
Na Podkarpaciu nie należy jeszcze oczekiwać stałej zimowej pogody. Pierwszy śnieg na nizinach pozostaje możliwym scenariuszem, ale jego termin jest obecnie niepewny. Najbliższe tygodnie mogą więc przynieść zarówno kolejne chłodne i deszczowe dni, jak i przejściowy powrót łagodniejszej aury.
Komentarze (0)