Sobotnie popołudnie, 21 stycznia w Tyczynie mogło zakończyć się tragicznie. Na jednym z lokalnych parkingów rozegrały się sceny rodem z filmu akcji, gdy kompletnie pijana kobieta za kierownicą Opla zaczęła taranować inne pojazdy. Tylko dzięki błyskawicznej i odważnej reakcji świadka, która w porę odebrała kluczyki agresywnej kierującej, udało się uniknąć najgorszego. Wynik badania alkomatem nie pozostawił złudzeń co do stanu 28-latki.
O obywatelskim ujęci nietrzeźwej kierującej, dyżurny miejski został powiadomiony w sobotę po godz. 13
-informuje KMP Rzeszów
Nietypowo jadący pojazd
Uwagę 42-letniej mieszkaniec gminy, która w sobotnie popołudnie wybrała się na zakupy, przykuł nienaturalny sposób poruszania się jednego z aut na parkingu. Z ustaleń mundurowych z Tyczyna wynika, że to właśnie ta spostrzegawcza kobieta jako pierwsza dostrzegła zagrożenie.
W pewnej chwili jego kierująca uderzyła w inny zaparkowany samochód. Po wszystkim odjechała z miejsca, a po chwili ponownie na niego przyjechała
- tłumaczy rzeszowska policja.
Kolejna próba znalezienia wolnego stanowiska postojowego zakończyła się fatalnie. Podczas manewrowania między autami, kierująca Oplem ponownie straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w następny zaparkowany samochód.
Zapach alkoholu
Podejrzenia świadka co do stanu trzeźwości osoby siedzącej w oplu potwierdziły się niemal natychmiast. Kobieta bez wahania podbiegła do auta, by po otwarciu drzwi odebrać kierującej kluczyki. Wyczuwalna od niej silna woń alkoholu nie pozostawiała złudzeń. Choć 28-latka w krótkiej rozmowie zaprzeczała zażywaniu jakichkolwiek środków, jej bełkotliwa mowa i brak koordynacji ruchowej mówiły zupełnie co innego.
Mundurowi z komisariatu, którzy przyjechali na wezwanie, sprawdzili stan 28-letniej kierującej Oplem. Ustalili, że miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu
- przekazuje KMP Rzeszów.
Po zakończeniu interwencji mundurowi przewieźli kierującą do izby zatrzymań. To tam poczeka na postawienie oficjalnych zarzutów karnych. Poza surową karą za jazdę w stanie nietrzeźwości, policja rozliczy ją również z uszkodzeń mienia, jakich dokonała na parkingu podczas swoich niebezpiecznych manewrów.
Komentarze (0)