reklama

Sołtysi mają dodatki, a oni tylko obowiązki? Radny z Rzeszowa mówi „dość”!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Sołtysi mają dodatki, a oni tylko obowiązki? Radny z Rzeszowa mówi „dość”! - Zdjęcie główne
Autor: Gabriela Bembenek | Opis: Urząd Wojewódzki w Rzeszowie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościCzy rzeszowscy społecznicy doczekają się uznania na szczeblu krajowym? Radny Mateusz Maciejczyk w oficjalnej interpelacji pyta władze miasta o gotowość do walki o status przewodniczących osiedli. W grze jest nie tylko poparcie dla nowych przepisów na wzór tych „sołtysowych”, ale także przygotowanie twardych danych i uchwały, która trafi bezpośrednio na biurka ministrów w Warszawie.
reklama

Czy lider lokalnej społeczności w mieście jest „gorszy” od swojego odpowiednika na wsi? Choć sołtysi doczekali się ustawowych dodatków do emerytur i ogólnopolskiego uznania, przewodniczący rzeszowskich rad osiedli – często dbający o interesy kilkunastu tysięcy mieszkańców – wciąż działają niemal wyłącznie w oparciu o pasję. Radny Mateusz Maciejczyk mówi: „dość” i rozpoczyna batalię o wyrównanie tych szans, która może odbić się echem w całej Polsce.

Złożyłem w tej sprawie interpelację do Prezydenta Miasta Rzeszowa oraz skierowałem pismo do Przewodniczących rad osiedli z prośbą o opinię i wspólne wypracowanie stanowiska środowiska

- informuje radny Mateusz Maciejczyk.

Sołtys z dodatkiem, przewodniczący osiedla z pominięciem? Czas na zmiany w prawie

reklama

Punktem wyjścia dla inicjatywy radnego Mateusza Maciejczyka stała się wyraźna luka w polskim prawie, która w ostatnich latach doceniła sołtysów, przyznając im m.in. specjalne świadczenie emerytalne za wieloletnią pracę społeczną. Tymczasem w dużych miastach, takich jak Rzeszów, przewodniczący rad osiedli wykonują niemal identyczne zadania, nierzadko odpowiadając za potrzeby kilkunastu tysięcy mieszkańców – to społeczności znacznie większe niż niejedno sołectwo czy nawet gmina wiejska.

W mojej ocenie warto rozpocząć ogólnopolską dyskusję na temat bardziej równego traktowania liderów lokalnych wspólnot niezależnie od tego, czy działają na terenach wiejskich czy w dużych miastach

- tłumaczy radny.

reklama

Według radnego nadszedł czas, by liderzy lokalnych wspólnot byli traktowani na równi, niezależnie od tego, czy działają na wsi, czy w sercu miasta. Właśnie dlatego w Rzeszowie ruszyły szerokie konsultacje ze środowiskiem rad osiedli. Ich głos ma stać się fundamentem dla oficjalnego stanowiska samorządu oraz ogólnopolskiej inicjatywy legislacyjnej, która trafi bezpośrednio do władz centralnych w Warszawie.

O co konkretnie pyta radny?

W swojej interpelacji Mateusz Maciejczyk stawia władzom Rzeszowa cztery kluczowe pytania, które mają wybadać gotowość miasta do walki o nowe przepisy. Radny docieka, czy Rzeszów oficjalnie dostrzega potrzebę ustawowego wzmocnienia statusu przewodniczących osiedli na wzór sołtysów oraz czy prezydent byłby gotów poprzeć ogólnopolską inicjatywę legislacyjną w tej sprawie. Maciejczyk idzie jednak o krok dalej – pyta o realne działania dyplomatyczne, takie jak przygotowanie specjalnej uchwały Rady Miasta skierowanej do rządu i parlamentu. Dodatkowo postuluje o stworzenie przez urzędników szczegółowej analizy funkcjonowania rzeszowskich rad osiedli, która czarno na białym pokazałaby ogromny zakres obowiązków i zaangażowania lokalnych liderów na rzecz mieszkańców.

reklama

Uważam, że podjęcie takiej inicjatywy byłoby ważnym krokiem w kierunku docenienia wieloletniej działalności społecznej osób działających najbliżej mieszkańców oraz wzmocnienia roli jednostek pomocniczych w naszych miastach

- czytamy w treści interpelacji radnego.

 

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo