Natrafiłam na materiały, które budzą poważny niepokój w związku z możliwym niewłaściwym traktowaniem psa. Widać na nich sytuacje, które mogą wskazywać na znęcanie się nad zwierzęciem oraz warunki wymagające weryfikacji przez odpowiednie służby
Niepokojące obchodzenie się z psem
Profil o nazwie „gruby.sport” stał się internetową sceną dla serii skandalicznych zachowań, których ofiarą padł niewinny czworonóg. Zamiast opieki i spokoju, starszy pies musiał mierzyć się z agresją i niezrozumiałą inwencją twórczą młodej autorki. Na opublikowanych materiałach widać, jak zwierzę jest fizycznie atakowane, polewane strumieniami wody i zmuszane do „testowania” przedziwnych, potencjalnie groźnych dla zdrowia mikstur. Szokujące określenie „radioaktywne jedzenie”, pod którym kryły się śmieci i chemikalia dodawane do miski, najlepiej obrazuje skalę bezmyślności i okrucieństwa, jakie zaserwowano psu w pogoni za chwilowym rozgłosem na TikToku.
Na filmikach z TikToka widoczne jest m.in. niepokojące obchodzenie się z psem (m.in. oblewanie wodą, karmienie nieznaną substancją, używanie bliżej nieokreślonych środków w jedzeniu oraz uderzanie psa)
- pisze autorka posta na grupie "Rzeszów dla zwierząt".
Autor nagrania z okolic Rzeszowa?
Poseł RP odnosi się do sprawy
Głos w tej bulwersującej sprawie zabrał również poseł na Sejm RP, Łukasz Litewka, który za pośrednictwem swojego profilu na Facebooku wyraził stanowczy sprzeciw wobec okrucieństwa prezentowanego w sieci.
To tylko żarty?
Kiedy sprawa stała się medialna, skandaliczne filmy błyskawicznie zniknęły z sieci, a w ich miejscu pojawiło się tłumaczenie w formie relacji. Autorka, zdając sobie sprawę, że interesują się nią dziesiątki osób, próbowała bagatelizować sprawę, nazywając swoje zachowanie jedynie niewinnym „żartem”. W opublikowanym oświadczeniu przekonuje, że jej celem było wywołanie sztucznego konfliktu w sieci (tzw. dramy), a agresywne zachowania wobec psa miały być jedynie wyreżyserowane na potrzeby nagrania. Dziewczyna stwierdziła, że cała sytuacja „poszła za daleko”, a gwałtowna reakcja internautów, którzy jednoznacznie ocenili filmiki jako znęcanie się nad psem była dla niej zaskoczeniem. Słowa te, pełne lekceważącego tonu i wulgaryzmów, jedynie utwierdziły odbiorców w przekonaniu o braku jakiejkolwiek skruchy.
Oświadczenie. Foto. TikTok.
Kontakt z policją
W związku z powagą sytuacji podjęliśmy kontakt z Komendą Miejską Policji w Rzeszowie.
Zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło dziś rano (15 kwietnia) do Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Policjanci analizują nagranie i ustalają jego autora
- informuje nas podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy KMP Rzeszów.
Komentarze (0)