Mimo intensywnych opadów deszczu, a miejscami wręcz ulewy, które nawiedziły Rzeszów w czwartkowy wieczór, tysiące mieszkańców i gości uczestniczyło w 24. Koncercie „Jednego Serca, Jednego Ducha”. Tradycyjne wydarzenie odbyło się w Dzień Bożego Ciała w Parku Sybiraków na osiedlu Baranówka i po raz kolejny zgromadziło wielopokoleniową publiczność.
20 tysięcy wiernych
Koncert trwał od godziny 19.00 do 22.30. Pomimo niesprzyjającej pogody pod sceną zgromadziły się tłumy wiernych. Wśród uczestników byli zarówno młodzi, jak i seniorzy, rodziny z dziećmi, pary oraz liczna grupa młodzieży. Wielu z nich pozostało na miejscu do samego końca, wspólnie śpiewając i modląc się podczas kolejnych utworów.
Jak podaje Diecezja Rzeszowska, w wydarzeniu uczestniczyło ponad 20 tysięcy osób. Szczególnym duchowym wymiarem tegorocznego koncertu było apostolskie błogosławieństwo udzielone uczestnikom przez papieża Leona XIV.
Wśród obecnych znaleźli się m.in. Biskup Rzeszowski Jan Wątroba, biskup Stanisław Jamrozek, a także przedstawiciele władz wojewódzkich, miejskich i samorządowych.
Oprawa wydarzenia
Koncert poprowadził Jan Budziaszek - współtwórca wydarzenia i jego wieloletni animator. Na scenie wystąpili znani artyści związani z nurtem muzyki chrześcijańskiej, wśród nich Beata Bednarz, Hubert Kowalski, Leopold Twardowski, Marcin Jajkiewicz oraz Arkadiusz „Arkadio” Zbozień. Występowali oni wspólnie z chórem i muzykami tworzącymi rodzinę „Jednego Serca, Jednego Ducha”.
Cała wspólnota liczy blisko 200 osób – chórzystów, solistów i instrumentalistów. Kierownikiem muzycznym koncertu był Marcin Pospieszalski, który od lat odpowiada za artystyczny kształt wydarzenia.
Tegoroczna edycja po raz kolejny pokazała, że koncert „Jednego Serca, Jednego Ducha” pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń religijno-muzycznych w regionie. Mimo niesprzyjającej aury uczestnicy nie dali się zniechęcić deszczowi, tworząc wyjątkową atmosferę wspólnoty, modlitwy i radości płynącej ze wspólnego śpiewu. Ulewa, która przeszła nad Rzeszowem podczas koncertu, nie osłabiła entuzjazmu zgromadzonych, a dla wielu stała się symbolem wytrwałości wiary i przywiązania do wieloletniej tradycji tego wyjątkowego spotkania.
Komentarze (0)