reklama

Skandal na Pleśniarowicza! Pijany 72-latek przewoził swoje wnuczki. Uderzył w znak i szybko odjechał

Opublikowano:
Autor:

Skandal na Pleśniarowicza!  Pijany 72-latek  przewoził swoje wnuczki. Uderzył w znak i szybko odjechał - Zdjęcie główne
Autor: Maciej Prokop | Opis: Nieodpowiedzialne zachowanie 72-latka

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSkrajna nieodpowiedzialność. We wtorkowe popołudnie kompletnie pijany 72-latek uderzył swoim Renault w znak drogowy i jak gdyby nigdy nic odjechał z miejsca zdarzenia. Prawdziwy szok przeżyli jednak policjanci, którzy chwilę później zapukali do jego drzwi – okazało się, że mężczyzna miał w organizmie niemal 1,8 promila alkoholu, a w chwili kolizji na tylnej kanapie przewoził swoje niczego nieświadome wnuczki.
reklama

We wtorek, 3 marca, przed godziną 16:00, rzeszowscy policjanci otrzymali pilne zgłoszenie dotyczące incydentu na osiedlu Krakowska Południe.  Kierujący osobowym Renault uderzył w znak drogowy przy ul. Pleśniarowicza, po czym natychmiast oddalił się z miejsca zdarzenia. Dzięki błyskawicznej reakcji świadka, który zapamiętał kluczowe szczegóły, funkcjonariusze już po chwili zapukali do drzwi właściciela pojazdu. To, co zastali w środku, nadało tej sprawie znacznie poważniejszy charakter.

Przed godz. 16, dyżurny miejski otrzymał zgłoszenie od świadka, o kierowcy Renaulta, który na ul. Pleśniarowicza uderzył w znak, a po zdarzeniu odjechał z miejsca. Świadek zapamiętał numery rejestracyjne pojazdu oraz rysopis kierującego

reklama

- informuje KMP Rzeszów.

Przewoził swoje wnuczki

Funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego błyskawicznie zidentyfikowali właściciela Renault. Niedługo po zdarzeniu mundurowi pojawili się pod drzwiami jednego z lokali na terenie osiedla 1000-lecia.

W mieszkaniu zastali 72-letniego właściciela pojazdu. Policjanci sprawdzili jego stan trzeźwości i okazało się, że mężczyzna jest pijany. Miał w organizmie blisko 1,8 promila alkoholu

- przekazuje rzeszowska policja.

W trakcie czynności wyszło na jaw, że w momencie uderzenia w znak wewnątrz auta znajdowały się wnuczki kierowcy. Choć sytuacja była groźna, dzieciom nic się nie stało. Mężczyzna został natychmiast osadzony w izbie zatrzymań, a po wytrzeźwieniu czeka go konfrontacja z wymiarem sprawiedliwości – usłyszy zarzut za jazdę w stanie nietrzeźwości

reklama

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo