Sezon grypowy wchodzi właśnie w swoją kulminacyjną fazę. Jak zapowiada Główny Inspektor Sanitarny, Paweł Grzesiowski, szczyt zachorowań nastąpi w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Potwierdzają to także dane statystyczne – liczba infekcji rośnie w szybkim tempie.
Szczyt zachorowań dopiero przed nami
Statystyki publikowane na portalu ezdrowie.gov.pl pokazują wyraźny trend wzrostowy. Jeszcze na początku stycznia notowano około 70 przypadków zachorowań na 100 tys. mieszkańców. W drugiej połowie miesiąca wskaźnik ten wzrósł niemal czterokrotnie, osiągając poziom blisko 270 przypadków.
Dla porównania – w ubiegłym sezonie grypowym (2024/2025) szczyt zachorowań przypadł na koniec stycznia, kiedy odnotowano 365 przypadków na 100 tys. osób. Wszystko wskazuje na to, że obecnie zbliżamy się do bardzo podobnego scenariusza.
Jak się chronić? Zalecenia Sanepidu
Państwowa Inspekcja Sanitarna przypomina, że styczeń, luty i marzec to okres najwyższej aktywności wirusa grypy. Aby ograniczyć ryzyko zakażenia, eksperci rekomendują kilka podstawowych działań:
Szczepienia ochronne
Szczepienie przeciw grypie pozostaje najskuteczniejszą formą profilaktyki, szczególnie dla grup podwyższonego ryzyka:
-
dzieci do 14. roku życia,
seniorów powyżej 50. roku życia,
kobiet w ciąży,
pracowników ochrony zdrowia i oświaty.
Higiena i dystans
Regularne i dokładne mycie rąk, zachowanie co najmniej 1,5 metra odstępu oraz zasłanianie ust i nosa podczas kaszlu czy kichania to proste nawyki, które realnie ograniczają transmisję wirusa.
Maseczki w miejscach publicznych
Noszenie maseczek w zatłoczonych przestrzeniach – takich jak komunikacja miejska, sklepy czy przychodnie – wciąż jest skutecznym sposobem ochrony, zwłaszcza dla osób z obniżoną odpornością.
Izolacja przy objawach
W przypadku pojawienia się objawów infekcji zaleca się pozostanie w domu przez 5–7 dni, aby nie narażać innych i dać organizmowi czas na regenerację.
Praca zdalna
Tam, gdzie to możliwe, warto korzystać z pracy zdalnej, ograniczając liczbę kontaktów w biurach i przestrzeniach zamkniętych.
Wzmacnianie odporności to klucz
Eksperci podkreślają, że choć nie da się całkowicie uniknąć kontaktu z wirusem, silna odporność może znacząco zmniejszyć ryzyko zachorowania lub złagodzić przebieg infekcji. Co warto robić na co dzień?
Sen i regeneracja
Niedobór snu osłabia układ immunologiczny. Regularne 7–8 godzin snu to jeden z najtańszych i najskuteczniejszych „suplementów” odporności.
Zbilansowana dieta
Na talerzu nie powinno zabraknąć warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych, kiszonek oraz źródeł białka. Szczególnie cenne są produkty bogate w witaminy A, C, E oraz cynk i selen.
Ruch na świeżym powietrzu
Codzienna aktywność fizyczna – nawet spacer – poprawia krążenie i wspiera naturalne mechanizmy obronne organizmu.
Suplementy – z głową i bez przesady
W okresie zwiększonej zachorowalności można rozważyć rozsądne suplementowanie, zwłaszcza gdy dieta nie pokrywa zapotrzebowania organizmu. Najczęściej rekomendowane są:
-
Witamina D – szczególnie zimą, gdy brakuje słońca,
Witamina C – wspiera funkcjonowanie układu odpornościowego,
Cynk – pomaga w prawidłowej odpowiedzi immunologicznej,
Probiotyki – wspierają mikrobiotę jelitową, która odgrywa istotną rolę w odporności.
Specjaliści zaznaczają jednak, że suplementy nie zastępują zdrowego stylu życia, a ich stosowanie warto dostosować do indywidualnych potrzeb.
Ostrożność zamiast paniki
Choć liczba zachorowań rośnie, eksperci uspokajają – rozsądna profilaktyka i dbałość o odporność pozwalają skutecznie ograniczyć ryzyko. To czas, by zwolnić tempo, zadbać o siebie i innych oraz reagować odpowiedzialnie przy pierwszych objawach choroby.
Sezon grypowy potrwa jeszcze kilka tygodni, ale odpowiednie działania dziś mogą znacząco wpłynąć na zdrowie w najbliższych miesiącach.
Komentarze (0)