Wszystko rozegrało się 21 października po godzinie 8:00 rano. Funkcjonariusze z komisariatu w Radymnie, patrolujący rejon ulicy Lwowskiej, zwrócili uwagę na osobowe volvo. Przejeżdżający tamtędy 69-letni mieszkaniec Radymna zignorował znak nakazujący jazdę w prawo. Policjanci natychmiast ruszyli za pojazdem i wydali kierowcy polecenie do zatrzymania się.
Drobne złamanie przepisów ruchu drogowego błyskawicznie przerodziło się w sprawę kryminalną. W trakcie weryfikacji danych kierowcy w policyjnych bazach danych na jaw wyszła prawda o jego przeszłości. Szybko okazało się, że 69-latek w ogóle nie powinien znajdować się za kierownicą. Mężczyznę obowiązywał aktywny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, wyznaczony wcześniej przez Sąd Rejonowy w Rzeszowie.
Seryjny recydywista i prokuratorskie zarzuty
Skrupulatnie przeprowadzone przez mundurowych czynności wykazały, że poranny przejazd przez Radymno nie był odosobnionym incydentem. Jak poinformowali funkcjonariusze z KPP Jarosław, zatrzymany senior w okresie ostatnich dwóch miesięcy złamał obowiązujący go sądowy zakaz aż cztery razy.
Dla 69-latka podróż zakończyła się w policyjnej izbie zatrzymań, a użytkowane przez niego volvo zostało natychmiast zabezpieczone i odholowane przez policjantów. Po zebraniu materiału dowodowego mężczyzna usłyszał zarzuty niezastosowania się do wyroku sądu. Prokurator podjął decyzję o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci nakazu powstrzymania się od prowadzenia pojazdów mechanicznych. O tym, jak wysoki wymiar kary poniesie senior z Radymna, po raz kolejny rozstrzygnie sąd.
Komentarze (0)