reklama

Rower, dwie hulajnogi i ulica w Rzeszowie. Nagranie wywołało burzę w sieci [WIDEO]

Opublikowano:
Autor:

Rower, dwie hulajnogi i ulica w Rzeszowie. Nagranie wywołało burzę w sieci [WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: Stopcham/ screenshoot | Opis: Rower, dwie hulajnogi i ulica w Rzeszowie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDo sieci trafiło nagranie, które wywołało sporą dyskusję wśród mieszkańców Rzeszowa. Widać na nim dorosłą kobietę poruszającą się na rowerze oraz dwóch młodych chłopców jadących na hulajnogach. Cała trójka przemieszcza się fragmentem ulicy w rejonie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, gdzie infrastruktura dla rowerzystów i użytkowników hulajnóg nie jest ciągła.
reklama

Nagranie zostało wykonane 17 sierpnia. Na krótkim materiale widać kobietę oraz dwóch chłopców, którzy jadą wzdłuż jezdni. W pewnym momencie korzystają z fragmentu drogi, na którym nie ma wydzielonej drogi dla rowerów. Obok znajduje się chodnik, jednak jest on stosunkowo wąski. Kilkadziesiąt metrów dalej infrastruktura rowerowa ponownie się pojawia.

Nagranie podzieliło internautów

Materiał szybko stał się przedmiotem dyskusji. Część osób zwraca uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo. Szczególne emocje budzi fakt, że na hulajnogach poruszają się młodzi chłopcy, a towarzyszy im osoba dorosła. Zdaniem komentujących takie sytuacje mogą być niebezpieczne, zwłaszcza w miejscu, gdzie użytkownicy jednośladów muszą dzielić przestrzeń z samochodami.

reklama

Osoba na hulajnodze jest przeze mnie traktowana jak osoba za kółkiem bez prawa jazdy, kiedy się to skończy?

- komentują internauci.

Dyskusja pojawia się w czasie, gdy temat bezpieczeństwa użytkowników hulajnóg elektrycznych jest wyjątkowo często poruszany. W ostatnich miesiącach media wielokrotnie informowały o wypadkach z udziałem osób korzystających z tego rodzaju pojazdów. Wiele mówi się również o nieprawidłowych zachowaniach na drogach i drogach dla rowerów, a także o konieczności edukowania najmłodszych użytkowników ruchu.

reklama

Niektórzy internauci pytają więc, czy osoby dorosłe powinny szczególnie zwracać uwagę na to, w jaki sposób dzieci poruszają się po mieście.

Rozwiń

Czy problemem jest także infrastruktura?

Druga strona dyskusji zwraca jednak uwagę na zupełnie inny problem. Czy można wymagać od rowerzystów i użytkowników hulajnóg korzystania z odpowiedniej infrastruktury, jeśli ta nie jest poprowadzona w sposób ciągły?

W miejscu, którego dotyczy nagranie, droga rowerowa urywa się na pewnym odcinku, by po kilkudziesięciu metrach ponownie się pojawić. Do dyspozycji pozostaje chodnik, jednak jego szerokość może utrudniać bezpieczne mijanie się pieszych oraz osób poruszających się na rowerach czy hulajnogach.

reklama

To właśnie ten aspekt sprawił, że część komentujących zamiast krytykować osoby widoczne na nagraniu, zaczęła zwracać uwagę na organizację ruchu w mieście.

To jest droga tuż przy dworcu, wąska, z ruchem samochodów na poziomie 20km/h, ma długość około 100m i zaraz za nią zaczyna się pas dla rowerów (w sumie nie rozumiem dlaczego organizator ruchu na tym odcinku nie dopuszcza ruchu mieszanego).
Moim zdaniem autor nagrania szuka sensacji. I jeszcze to przyspieszenie prędkości odtwarzania nagranego filmu...
 
- czytamy w jednym z komentarzy.

Bo problem nie zawsze musi sprowadzać się do pytania: „kto złamał przepisy?”. Czasami warto zastanowić się również, czy infrastruktura została zaprojektowana w taki sposób, aby każdy uczestnik ruchu miał możliwość bezpiecznego przemieszczania się.

reklama

Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg potrzebują ciągłej infrastruktury

Rzeszów, podobnie jak wiele innych polskich miast, od lat rozwija sieć dróg dla rowerów. Coraz więcej mieszkańców korzysta z rowerów, hulajnóg oraz innych urządzeń transportu osobistego. Wraz ze wzrostem ich popularności pojawia się jednak potrzeba dostosowania przestrzeni miejskiej do nowych sposobów przemieszczania się.

Problemem mogą być szczególnie miejsca, w których droga dla rowerów nagle się kończy, a użytkownik jednośladu musi zdecydować, gdzie kontynuować jazdę. W takiej sytuacji znaczenie ma nie tylko znajomość przepisów, ale również sposób organizacji ruchu oraz warunki panujące w konkretnym miejscu.

Nagranie z 17 sierpnia pokazuje więc problem, który wykracza poza zachowanie jednej konkretnej grupy. Z jednej strony pozostaje kwestia odpowiedzialności i bezpieczeństwa, zwłaszcza gdy na drodze znajdują się dzieci. Z drugiej – pytanie o to, czy miejska infrastruktura nadąża za zmieniającymi się przyzwyczajeniami mieszkańców.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Niezależnie od tego, po której stronie internetowego sporu ktoś się opowiada, jedno pozostaje niezmienne – bezpieczeństwo powinno być najważniejsze. Rowerzysta, użytkownik hulajnogi, pieszy czy kierowca samochodu musi brać pod uwagę pozostałych uczestników ruchu.

W przypadku dzieci szczególnego znaczenia nabiera natomiast rola osób dorosłych, które powinny uczyć je prawidłowych i bezpiecznych zachowań na drodze.

Jednocześnie każda taka sytuacja może być okazją do szerszej dyskusji. Bo jeśli mieszkańcy mają coraz częściej wybierać rowery i hulajnogi zamiast samochodów, potrzebują do tego nie tylko przepisów, ale również bezpiecznej, spójnej i odpowiednio zaprojektowanej infrastruktury.

Nagranie z okolic ZUS-u pokazało, że w Rzeszowie wciąż jest o czym rozmawiać – zarówno jeśli chodzi o zachowanie uczestników ruchu, jak i o rozwiązania, które mają im zapewnić bezpieczeństwo.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo