Prace przy rzeszowskim monumencie rozpoczęły się 22 września. Rozbiórka prowadzona jest etapami, a poszczególne elementy są demontowane przy wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu. Jednym z pierwszych usuniętych elementów była rzeźba znajdująca się na szczycie obelisku. Konstrukcja ma około 8,5 metra wysokości.
Pomnik stał na placu Ofiar Getta przez około 75 lat. Jego usunięcie wiąże się z obowiązującymi w Polsce przepisami dotyczącymi dekomunizacji przestrzeni publicznej. Ustawa z 2016 roku zakazuje propagowania komunizmu lub innych ustrojów totalitarnych m.in. poprzez pomniki.
Rosyjska ambasada chce wstrzymania prac
Rozpoczęcie demontażu spotkało się z reakcją rosyjskiej placówki dyplomatycznej w Warszawie. Ambasada Federacji Rosyjskiej wyraziła sprzeciw wobec prowadzonych prac i wezwała do ich natychmiastowego wstrzymania.
W oficjalnym stanowisku rosyjska ambasada zwróciła uwagę, że nie została poinformowana o rozpoczęciu rozbiórki.
Strona polska, w typowy dla siebie sposób, nie poinformowała Ambasady o tym kroku. Z ubolewaniem po raz kolejny musimy stwierdzić: barbarzyńska polityka władz polskich (...) jest kontynuowana w coraz szybszym tempie”
- napisano w oficjalnym stanowisku.
Rosyjska strona domaga się zaprzestania demontażu pomnika oraz przywrócenia go do wcześniejszego stanu. Ambasada sprzeciwia się także działaniom związanym z usuwaniem sowieckich miejsc pamięci w Polsce.
Stanowisko rosyjskiej placówki nie wpłynęło jednak na przebieg prac w Rzeszowie. Demontaż monumentu jest kontynuowany.
Co myślą mieszkańcy?
Myślę, że sama nazwa pomnika i jego lokalizacja już mówi o tym czy on powinien tam stać
- komentuje jedna z zapytanych przez nas osób.
Bardzo dobrze. Drugi pomnik też powinien zostać rozebrany albo zburzony
- mówi pani Jolanta.
Są także inne głosy.
W tym miejscu powinien stać pomnik Józefa Piłsudskiego
- komentuje inny mieszkaniec.
To manipulacja. Nie mamy bowiem do czynienia z dekomunizacją przestrzeni publicznej, tylko z ratowaniem przez władze Rzeszowa Pomnika (...) poprzez przeniesienie jego poszczególnych elementów i wyeksponowanie ich w innym miejscu publicznym
- twierdzi Marcin Maruszak, prezes Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia.\
Co stanie się z elementami pomnika?
Usunięcie pomnika nie oznacza, że wszystkie jego elementy zostaną zniszczone. Rzeźba wieńcząca monument ma trafić do Muzeum Techniki i Militariów w Rzeszowie. Płaskorzeźby zostaną natomiast przeniesione na cmentarz żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej.
Do innego miejsca trafi również ziemia pochodząca z pól bitewnych Rzeszowszczyzny, która znajdowała się pod pomnikiem. Ma zostać złożona w mogile zbiorowej Ofiar Terroru na cmentarzu Pobitno.
Pozostałe elementy konstrukcji zostaną rozebrane i wywiezione. Koszt prac wynosi blisko 156 tys. zł brutto. Zgodnie z założeniami rozbiórka ma zakończyć się do 30 listopada 2026 roku.
Po zakończeniu prac Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej zniknie z placu Ofiar Getta. Demontaż jest elementem prowadzonej w Polsce polityki usuwania z przestrzeni publicznej obiektów upamiętniających system komunistyczny.
Komentarze (0)