Koniec z „furtką” dla słodyczy
Nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia, opublikowane w lutym 2026 roku, zastąpi przepisy obowiązujące od 2016 roku. Jedną z najważniejszych zmian będzie zamknięty katalog produktów, które mogą być sprzedawane w szkołach i przedszkolach.
W praktyce oznacza to, że na szkolną półkę nie będzie można wstawić produktu tylko dlatego, że spełnia określone limity cukru, soli czy tłuszczu. Musi on znaleźć się w katalogu wskazanym w rozporządzeniu.
Wśród dozwolonych produktów znalazły się m.in. pieczywo, kanapki, sałatki, mleko i produkty mleczne, produkty zbożowe, świeże i suszone owoce, warzywa, orzechy i nasiona, soki, przeciery, musy oraz woda.
Do wyjątków należą m.in. bezcukrowe gumy do żucia oraz gorzka czekolada zawierająca co najmniej 70 proc. suchej masy kakaowej.
Z oferty mają natomiast zniknąć m.in. chipsy, większość słodyczy, słodkie batony i wafelki, słodzone gumy do żucia oraz napoje energetyczne.
Mniej cukru, soli i słodzików
Nowe przepisy zaostrzają także wymagania dotyczące zawartości cukru. Przykładowo w produktach mlecznych limit zostanie obniżony z 13,5 do 10 g cukrów na 100 g lub 100 ml. W przypadku produktów zbożowych limit spadnie z 15 do 10 g.
Rozporządzenie wprowadza również ograniczenia dotyczące stosowania substancji słodzących. Samo spełnienie limitu cukru nie wystarczy więc, jeśli produkt zawiera niedozwolone substancje słodzące.
Zmiany także w szkolnych stołówkach
Nowe zasady dotyczą nie tylko sklepików. Zmienić mają się również wymagania dotyczące żywienia zbiorowego.
Co najmniej raz w tygodniu w jadłospisie powinien znaleźć się obiad oparty na nasionach roślin strączkowych, a raz w tygodniu – porcja ryby. Warzywa lub owoce mają być elementem każdego posiłku, z przewagą warzyw.
Przepisy ograniczają również stosowanie koncentratów spożywczych. Zupy i sosy powinny być przygotowywane przede wszystkim z naturalnych składników.
Wprowadzono także rozwiązania dla dzieci korzystających z diet roślinnych. W dniach, w których podawane są dania mięsne lub rybne, placówka powinna zapewnić odpowiednią alternatywę roślinną.
Kawa nadal dostępna
Jedną z najbardziej dyskutowanych kwestii była sprzedaż kawy. W pierwotnym projekcie planowano zakaz jej sprzedaży w placówkach oświatowych. Ostatecznie rozwiązanie to nie znalazło się w przyjętych przepisach.
Ministerstwo Zdrowia zapowiadało jednak dalszą analizę kwestii kofeiny w diecie dzieci i młodzieży.
Co zmieni się od września?
Dyrektorzy szkół i osoby odpowiedzialne za żywienie mają przed rozpoczęciem roku szkolnego sporo do sprawdzenia. Konieczna będzie weryfikacja asortymentu sklepików i automatów, jadłospisów oraz umów z firmami cateringowymi.
Ministerstwo Zdrowia wraz z Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego PZH–PIB przygotowało materiały pomagające placówkom wdrożyć nowe zasady.
Zmiany mają ograniczyć ilość cukru, soli i wysoko przetworzonej żywności dostępnej w szkołach. Dla uczniów oznaczają natomiast przede wszystkim jedno: od 1 września szkolny sklepik będzie wyglądał zupełnie inaczej niż dotychczas.
Ograniczenie dostępności produktów bogatych w cukier to dobry krok
O ocenę nowych zasad poprosiliśmy dietetyk Aleksandrę Fic. Jej zdaniem zmiany mogą być dobrym krokiem w kierunku poprawy jakości żywienia dzieci i młodzieży, jednak same ograniczenia w sprzedaży nie wystarczą.
Jako dietetyk uważam, że ograniczenie dostępności produktów bogatych w cukier, sól i tłuszcz w szkołach to dobry krok w kierunku kształtowania zdrowszych nawyków żywieniowych dzieci i młodzieży. Same zakazy nie wystarczą jednak do trwałej zmiany – równie ważna jest edukacja żywieniowa i pokazanie dzieciom, dlaczego warto wybierać określone produkty. Szkoła może być więc dobrym miejscem nie tylko do wprowadzania zasad, ale również do budowania świadomych wyborów żywieniowych na przyszłość.
– podkreśla Aleksandra Fic.
Komentarze (0)