Zwyczajna sprzedaż e-papierosów przez internetowe ogłoszenie zamieniła się w dramatyczną walkę o mienie i zdrowie. 24-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego, który przyjechał na umówione spotkanie z kupcem, zamiast zapłaty otrzymał dawkę gazu obezwładniającego prosto w twarz. Napastnik, wykorzystując zaskoczenie ofiary, zrabował towar wart blisko 3 tysiące złotych i uciekł z miejsca zdarzenia.
Końcem ubiegłego tygodnia, do łańcuckiej komendy zgłosił się 24-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego. Mężczyzna został napadnięty i okradziony na jednym z parkingów w miejscowości Krzemienica
- przekazuje łańcucka policja.
Spotkanie mające być zwykłą transakcją sprzedaży e-papierosów przerodziło się w brutalny napad. Zamiast zapłacić za towar, rzekomy nabywca zaatakował 24-latka gazem pieprzowym, rozpylając go prosto w jego stronę. Wykorzystując chwilową bezbronność ofiary, napastnik zrabował z wnętrza samochodu asortyment wyceniony na niemal 3 tysiące złotych.
Podjęte w tej sprawie czynności pozwoliły zatrzymać mężczyznę, który mógł mieć związek z tym przestępstwem. Okazał się nim 26-letni mieszkaniec gminy Białobrzegi
- wyjaśnia łańcucka policja.
Przeszłość kryminalna 26-latka, obejmująca wcześniejsze wyroki za czyny z użyciem przemocy, stała się istotnym tłem dla obecnej sprawy. Dzięki skrupulatnemu zabezpieczeniu dowodów przez śledczych, możliwe było postawienie mieszkańcowi gminy Białobrzegi zarzutu rozboju. W związku z powagą czynu, łańcucki Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku o izolację podejrzanego, stosując wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy. Za przestępstwo to kodeks karny przewiduje od 2 do 15 lat więzienia.
Komentarze (0)