Przełom w sprawie płodów zakopanych w Lutoryżu. Prokuratura wyklucza nielegalne zabiegi

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Przełom w sprawie płodów zakopanych w Lutoryżu. Prokuratura wyklucza nielegalne zabiegi - Zdjęcie główne
Autor: KMP Rzeszów | Opis: Makabryczne odkrycie w Lutoryżu
Zobacz
galerię
8
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSą wyniki badań sekcyjnych w sprawie makabrycznego odkrycia pod Rzeszowem. Prokuratura podała skąd mogły pochodzić płody, znalezione w domu należącym niegdyś do patomorfolog Magdaleny H. Śledczy nadal badają jednak, dlaczego znalazły się zakopane na prywatnej posesji.
reklama

W sprawie płodów ludzkich odnalezionych w Lutoryżu pojawiły się nowe, istotne ustalenia. Jak przekazał prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, zakończono badania sekcyjne zabezpieczonych szczątków. Ich wyniki pozwoliły wykluczyć jeden z najbardziej niepokojących scenariuszy.

– Z całą pewnością można stwierdzić, że płody nie pochodziły z nielegalnych zabiegów – przekazał prokurator Krzysztof Ciechanowski.

Makabryczne odkrycie podczas prac na posesji

Przypomnijmy, do odkrycia doszło w czerwcu 2026 roku w Lutoryżu pod Rzeszowem. Podczas prac ziemnych na prywatnej posesji robotnicy natrafili na odpady medyczne, a następnie na ludzkie szczątki. W trakcie działań służb ujawniono 32 płody ludzkie oraz liczne materiały wykorzystywane w diagnostyce i badaniach patomorfologicznych, m.in. bloczki parafinowe i szkiełka mikroskopowe.

reklama

W związku ze sprawą zatrzymano 57-letnią Magdalenę H., lekarkę patomorfolog z Rzeszowa, do której wcześniej należała nieruchomość w Lutoryżu. Kobieta usłyszała zarzuty dotyczące m.in. zbezczeszczenia zwłok oraz nieprawidłowego postępowania z odpadami medycznymi.

Płody miały służyć do badań, ktore wykonywala poza miejscem pracy. Kobieta pracowała w kilku placówkach medycznych. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, płody mogła zabierać z miejsc pracy, by przeprowadzać na nich badania poza terenem placówek. Okres, którego dotyczą te ustalenia, przypadał na czas pandemii COVID-19.

Wątek ten jest istotny dla śledztwa, ponieważ prokuratura nadal analizuje dokumentację medyczną z placówek, w których pracowała podejrzana, oraz przesłuchuje kolejnych świadków. Śledczy sprawdzają również okoliczności, w jakich zabezpieczony materiał biologiczny trafił na posesję w Lutoryżu.

reklama

Wykluczenie pochodzenia płodów z nielegalnych aborcji nie oznacza zakończenia sprawy. Prokuratura nadal bada sposób postępowania ze szczątkami i odpadami medycznymi. Znaczenie będą miały także wyniki badań gleby pobranej z terenu posesji.

Magdalena H. pozostaje podejrzana, a śledztwo Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie jest w toku.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo