Kierowcy podróżujący autostradą A4 na Podkarpaciu muszą liczyć się z utrudnieniami. W niedzielę, 1 marca, na odcinku między węzłami Łańcut a Przeworsk doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Jak przekazuje rzeszowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), w miejscowości Gorliczyna zapalił się samochód osobowy.
Zablokowane pasy ruchu
Do zdarzenia doszło o godzinie 11:40 na 612. kilometrze trasy w stronę Krakowa. Ogień objął pojazd osobowy, co zmusiło służby do natychmiastowej interwencji. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez GDDKiA, na czas prowadzenia akcji ratowniczej i gaśniczej przez Państwową Straż Pożarną, konieczne było wprowadzenie ograniczeń w ruchu. Jak informuje GDDKiA zamknięty jest pas awaryjny i pas prawy. Ruch w kierunku Krakowa odbywa się wyłącznie lewym pasem.
Brak osób poszkodowanych
Mimo groźnie wyglądającej sytuacji, z miejsca zdarzenia napływają również dobre wiadomości. Służby potwierdzają, że w pożarze nikt nie ucierpiał – liczba rannych i zabitych wynosi zero.
Jak długo potrwają utrudnienia?
Drogowcy pracują nad jak najszybszym przywróceniem pełnej przejezdności trasy, jednak usunięcie skutków pożaru wymaga czasu. Według prognoz GDDKiA, utrudnienia w rejonie Gorliczyny mogą potrwać około 1,5 godziny, co oznacza, że normalny ruch powinien zostać przywrócony około godziny 13:30.
Służby apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie się do poleceń osób kierujących ruchem.
Komentarze (0)