To miał być sentymentalny weekend pełen wspomnień, a pozostały jedynie zgliszcza i dym. W nocy z czwartku na piątek płomienie doszczętnie strawiły Galerię Sztuki Światowid w Tyczynie przy ulicy Grunwaldzkiej. Kultowe miejsce, które przez lata tętniło życiem, przestało istnieć zaledwie kilkanaście godzin przed planowanym, ostatnim spotkaniem społeczności.
Nocny dramat w sercu miasta
Wszystko zaczęło się w głębokiej nocy, gdy większość mieszkańców jeszcze spała. Jak przekazuje dyżurny KM PSP w Rzeszowie, pierwsze zgłoszenie o pojawieniu się ognia wpłynęło do stanowiska kierowania o godzinie 2:45. Choć początkowo pożar objął tylko fragment konstrukcji, drewniany budynek błyskawicznie stał się łatwym łupem dla żywiołu. W krótkim czasie potężne płomienie buzowały już nad całym obiektem.
Ponad cztery godziny walki z żywiołem
Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły ratownicze. W kulminacyjnym momencie w akcji gaśniczej brało udział 26 strażaków, którzy przez blisko cztery godziny próbowali opanować sytuację. Mimo ich ogromnego poświęcenia, o godzinie 6:40 służby mogły jedynie potwierdzić najgorsze – galeria spłonęła doszczętnie. Pocieszającym faktem jest jedynie to, że w chwili wybuchu pożaru wewnątrz nikogo nie było i nikt nie odniósł obrażeń.
Smutny koniec kultowej legendy
Galeria Światowid była dla Rzeszowa czymś więcej niż tylko budynkiem – to był symbol lokalnej kultury, miejsce niezliczonych koncertów, wystaw i twórczych warsztatów. Los dopisał do jej historii wyjątkowo gorzki scenariusz. Już wcześniej wiedzieliśmy, że galeria kończy działalność w tym miejscu ze względu na planowaną budowę ronda turbinowego.
Ostatnie spotkanie, którego nie będzie
Ironia losu sprawiła, że pożar wybuchł dokładnie w przeddzień oficjalnego pożegnania. W najbliższą sobotę o południu miłośnicy tego miejsca mieli spotkać się po raz ostatni, by wspólnie powspominać lata świetności Światowida. Ogień okazał się jednak szybszy, zamieniając miejsce spotkań w smutne pogorzelisko.
Komentarze (0)