Dramatyczny poranek na ulicy Krakowskiej w Rzeszowie. Jak informował nas starszy kapitan Jan Czerwonka, oficer prasowy KM PSP w Rzeszowie mężczyzna prawdopodobnie doznał nagłego pogorszenia stanu zdrowia. Mimo błyskawicznej reakcji służb oraz resuscytacji krążeniowo-oddechowej, życia mężczyzny niestety nie udało się uratować.
Na miejscu wszystkie służby
Jak poinformowała nas podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy KMP w Rzeszowie, jako pierwsi całą sytuację zauważyli funkcjonariusze z patrolu ruchu drogowego. Zauważyli oni stojący na pasie ruchu pojazd, w którego wnętrzu siedział mężczyzna. Mundurowi natychmiast podjęli interwencję i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO), którą prowadzili do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.
Na miejsce przyjechały również inne służby ratunkowe. Mimo podjętej reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować. Kierowca nie był uczestnikiem żadnego zdarzenia drogowego – wstępne ustalenia wskazują, że doszło do nagłego pogorszenia stanu zdrowia
- mówi podkomisarz Magdalena Żuk.
Straż pożarna na miejscu
Jak poinformował starszy kapitan Jan Czerwonka, oficer prasowy KM PSP w Rzeszowie, strażacy przejeżdżający tą trasą również zauważyli ten pojazd oraz całe zdarzenie i dołączyli do działań wspierajacych akcję. Według informacji przekazanych przez rzecznika rzeszowskich strażaków, kierujący kierujący prawdopodbnie doznał nagłego pogorszenia stanu zdrowia.
Komentarze (0)