reklama

Podkarpacki rynek pracy pod lupą. W tych zawodach pracowników brakuje od dekady

Opublikowano:
Autor:

Podkarpacki rynek pracy pod lupą. W tych zawodach pracowników brakuje od dekady - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay/ zdjęcie poglądowe | Opis: Tych specjalistów do pracy brakuje

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPodkarpacki rynek pracy coraz wyraźniej dzieli się na dwa światy. Z jednej strony pracodawcy od dekady bezskutecznie poszukują fachowców w budownictwie, transporcie i ochronie zdrowia. Z drugiej – rośnie liczba osób konkurujących o zatrudnienie w zawodach związanych z analizą danych czy ekonomią. Najnowsze dane Barometru Zawodów pokazują, gdzie brakuje rąk do pracy, a gdzie kandydatów jest więcej niż wolnych etatów.
reklama
reklama

Na Podkarpaciu utrzymuje się wyraźny podział pomiędzy zawodami, w których pracodawcy od lat bezskutecznie poszukują kandydatów, a profesjami, gdzie liczba osób szukających zatrudnienia przewyższa dostępne miejsca pracy. Najnowsze dane Barometru Zawodów pokazują, że w województwie podkarpackim występują obecnie 22 zawody deficytowe, czyli takie, w których ofert pracy jest więcej niż osób gotowych do ich podjęcia.

Szczególnie trudna sytuacja występuje w powiatach przeworskim, ropczycko-sędziszowskim oraz krośnieńskim. To właśnie tam niedobory pracowników są najbardziej odczuwalne dla lokalnych przedsiębiorców i instytucji.

Deficytowe zawody od dziesięciu lat

Analiza rynku pracy wskazuje, że część zawodów pozostaje w deficycie nieprzerwanie od ostatniej dekady. Oznacza to, że pracodawcy od lat mają problemy ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych kandydatów.

reklama

Do zawodów nieprzerwanie deficytowych w ciągu ostatnich dziesięciu lat należą:

  • cieśle i stolarze budowlani,
  • elektrycy i energetycy,
  • kierowcy autobusów,
  • kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych,
  • operatorzy i mechanicy sprzętu do robót ziemnych,
  • pielęgniarki i położne,
  • samodzielni księgowi,
  • spawacze.

Eksperci podkreślają, że są to profesje kluczowe dla funkcjonowania gospodarki i usług publicznych. W wielu przypadkach wymagają one specjalistycznych kwalifikacji, wieloletniego doświadczenia lub gotowości do pracy w trudnych warunkach.

Szczególnie widoczne są niedobory w branży budowlanej. Przedsiębiorcy od lat zgłaszają problemy z pozyskaniem wykwalifikowanych cieśli, stolarzy budowlanych, spawaczy czy operatorów maszyn budowlanych. Jednocześnie rosnące inwestycje infrastrukturalne i mieszkaniowe utrzymują wysoki popyt na tego typu specjalistów.

reklama

Nie słabnie również zapotrzebowanie na pracowników sektora transportowego. Deficyt kierowców autobusów oraz kierowców samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych od wielu lat należy do największych problemów rynku pracy w regionie. Powodem są między innymi wysokie wymagania kwalifikacyjne, odpowiedzialność związana z wykonywaną pracą oraz starzenie się obecnej kadry zawodowej.

Znaczące braki występują także w ochronie zdrowia. Niedobór pielęgniarek i położnych pozostaje jednym z najpoważniejszych wyzwań systemowych, z którymi mierzą się placówki medyczne w całym województwie.

reklama

Nowe zawody dołączają do grupy deficytowych

W ciągu ostatnich pięciu lat lista zawodów, w których zaczyna brakować pracowników, wyraźnie się rozszerzyła. Oprócz profesji od lat uznawanych za deficytowe coraz częściej problemy z rekrutacją dotyczą także innych specjalizacji.

Do zawodów, w których niedobory pracowników są obecnie szczególnie widoczne, należą:

  • cieśle i stolarze budowlani,
  • dekarze i blacharze budowlani,
  • elektrycy i energetycy,
  • fizjoterapeuci i masażyści,
  • kierowcy autobusów,
  • kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych,
  • lekarze,
  • monterzy instalacji budowlanych,
  • nauczyciele praktycznej nauki zawodu,
  • nauczyciele przedmiotów zawodowych,
  • operatorzy i mechanicy sprzętu do robót ziemnych,
  • pielęgniarki i położne,
  • psycholodzy i terapeuci,
  • samodzielni księgowi,
  • spawacze.

Rosnące zapotrzebowanie na psychologów i terapeutów wiąże się między innymi ze zwiększającą się świadomością społeczną dotyczącą zdrowia psychicznego. Z kolei niedobór nauczycieli przedmiotów zawodowych oraz nauczycieli praktycznej nauki zawodu jest konsekwencją starzenia się kadry pedagogicznej oraz niewielkiego zainteresowania młodych specjalistów pracą w szkolnictwie.

W sektorze ochrony zdrowia coraz bardziej odczuwalny staje się również brak lekarzy oraz fizjoterapeutów.

Są też zawody z nadwyżką pracowników

Nie wszystkie branże zmagają się jednak z niedoborem kandydatów. W części zawodów sytuacja jest odwrotna – liczba osób poszukujących zatrudnienia przewyższa zapotrzebowanie zgłaszane przez pracodawców.

Największe nadwyżki pracowników odnotowywane są obecnie w powiatach:

  • jarosławskim,
  • kolbuszowskim,
  • mieleckim,
  • dębickim,
  • jasielskim.

W tych częściach regionu rynek pracy charakteryzuje się większą konkurencją pomiędzy kandydatami, a znalezienie zatrudnienia w niektórych profesjach jest trudniejsze niż w innych częściach województwa.

Do zawodów, w których obserwuje się nadwyżkę pracowników, należą przede wszystkim profesje związane z analizą danych oraz technicy ekonomiści. W tych grupach zawodowych liczba osób poszukujących zatrudnienia przewyższa liczbę dostępnych ofert pracy.

Ekspert: technologia i demografia będą kształtować rynek pracy

Zdaniem ekspertów w najbliższych latach na sytuację na rynku pracy coraz większy wpływ będą miały procesy technologiczne i zmiany demograficzne.

W 2026 roku wpływ na rynek pracy będą miały rozwijająca się technologia, w tym automatyzacja i sztuczna inteligencja, a także procesy demograficzne związane ze starzeniem się społeczeństwa. Istotne znaczenie będą miały również zmieniające się oczekiwania młodych pracowników wobec pracy, zwłaszcza rosnące znaczenie modeli pracy hybrydowej

– wskazują eksperci Barometru Zawodów.

Według prognoz w większości zawodów popyt na pracowników będzie stopniowo równoważył się z podażą kandydatów. Nadal jednak utrzymają się grupy zawodowe, w których niedobory będą szczególnie widoczne.

W deficycie pozostaną przede wszystkim profesje związane z branżą budowlaną, ochroną zdrowia i transportem. Nadal poszukiwani będą nauczyciele, psycholodzy i terapeuci, diagności samochodowi, a także pracownicy służb mundurowych. Niedobory kandydatów wynikają przede wszystkim z braków kwalifikacyjnych, nieatrakcyjnych wynagrodzeń, trudnych warunków pracy oraz niewystarczającego doświadczenia zawodowego kandydatów

– podkreślają specjaliści.

Jednocześnie prognozowana jest utrzymująca się nadwyżka osób poszukujących pracy w niektórych specjalizacjach.

Nadwyżka kandydatów będzie dotyczyła między innymi specjalistów nauk humanistycznych, specjalistów do spraw badań społeczno-ekonomicznych i analizy danych, a także pracowników biur podróży i obsługi turystycznej

– wskazują eksperci.

Wyzwanie dla edukacji i rynku pracy

Eksperci zwracają uwagę, że utrzymujące się od wielu lat deficyty w tych samych zawodach powinny być sygnałem zarówno dla systemu edukacji, jak i dla instytucji rynku pracy. Konieczne jest lepsze dostosowanie kierunków kształcenia do realnych potrzeb gospodarki oraz zwiększenie atrakcyjności zawodów, w których od lat brakuje pracowników.

Bez takich działań problemy kadrowe mogą się pogłębiać, szczególnie w sektorach kluczowych dla funkcjonowania regionu – ochronie zdrowia, budownictwie, transporcie oraz edukacji zawodowej.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo