W ostatnich dniach mieszkańcy osiedla Nasz Gaj w Rzeszowie zaczęli dzielić się informacjami o niepokojącej sytuacji, do której miało dojść w jednej z klatek schodowych. Według relacji świadków, nieznany mężczyzna miał podejść do drzwi mieszkania i sprawdzić, czy są zamknięte – nie dzwoniąc, nie pukając, a jedynie pociągając za klamkę.
To bardzo dziwne i niepokojące. Nikt normalny tak się nie zachowuje
– mówi jedna z mieszkanek osiedla.
Człowiek zaczyna się zastanawiać, czy to przypadek, czy ktoś celowo sprawdza, gdzie może być łatwy dostęp.
Mieszkańcy się ostrzegają
W odpowiedzi na te zdarzenie sąsiedzi zaczęli ostrzegać się wzajemnie, także za pośrednictwem komunikatorów i lokalnych grup internetowych. W wiadomościach powtarza się jedno zalecenie: zachować szczególną ostrożność i zawsze upewniać się, że drzwi do mieszkań są zamknięte na klucz.
Faktem jest, że nawet chwilowe nieuwagi – jak pozostawienie niedomkniętych drzwi – mogą stworzyć okazję do kradzieży lub włamania.
Wystarczy moment, ktoś wyjdzie tylko na chwilę albo zapomni przekręcić klucz, i już może dojść do nieszczęścia
– dodaje inny mieszkaniec.
Na razie brak oficjalnych informacji na temat wskazanych działania. Nie wiadomo również, czy zdarzenia zostały już zgłoszone odpowiednim służbom.
Wskazana profilaktyka
Eksperci przypominają, że w takich przypadkach kluczowe znaczenie ma profilaktyka – zamykanie drzwi, czujność wobec obcych osób na klatkach schodowych oraz szybkie reagowanie na podejrzane zachowania.
Na osiedlu Nasz Gaj rośnie poczucie niepokoju, ale jednocześnie widać wzmożoną solidarność sąsiedzką.
Najważniejsze, że informujemy się nawzajem. Dzięki temu każdy jest bardziej uważny
– podkreślają mieszkańcy.
Komentarze (0)