Mimo nieustannych apeli i surowych kar, na podkarpackich drogach wciąż nie brakuje skrajnej nieodpowiedzialności. Policjanci z rzeszowskiej Komendy Wojewódzkiej (Sekcja Kontroli Ruchu Drogowego i Zabezpieczenia Autostrad) wyeliminowali z ruchu dwóch pijanych kierowców. Obaj wpadli przez brawurę i lekceważenie przepisów, które natychmiast przykuły uwagę mundurowych.
BMW na pasach, promile w organizmie
W niedzielny poranek, około godziny 7:00, uwagę patrolu na ul. Asnyka przykuł kierowca BMW. 25-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego wykazał się wyjątkową bezmyślnością, jadąc samochodem... wzdłuż przejścia dla pieszych. Podczas kontroli szybko wyszedł na jaw prawdziwy powód tej ryzykownej manewry – badanie alkomatem wykazało u mężczyzny ponad promil alkoholu.
Opel na czerwonym i rekordowe stężenie
Dzień wcześniej, na ul. Krakowskiej, policjanci zatrzymali do kontroli Opla. W tym przypadku 62-letni rzeszowianin zignorował sygnalizację świetlną i przejechał na czerwonym świetle. Jak się okazało, senior miał jeszcze więcej "na liczniku" niż jego młodszy kolega – w jego organizmie krążyło ponad 1,5 promila alkoholu.
Koniec jazdy, czas na surowe konsekwencje
Dla obu mężczyzn weekendowa podróż zakończyła się natychmiastowym zatrzymaniem praw jazdy. To jednak dopiero początek ich problemów. Za jazdę w stanie nietrzeźwości odpowiedzą przed sądem, a grożą im:
-
wysoka grzywna,
-
wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów,
-
nawet 3 lata pozbawienia wolności.
KWP Rzeszów przypomina: Nie ryzykuj życia!
Policjanci podkreślają, że alkohol za kierownicą to jedna z głównych przyczyn tragicznych wypadków. Nawet niewielka ilość procentów drastycznie obniża koncentrację i opóźnia reakcję. Pamiętajmy: jedna nieodpowiedzialna decyzja może doprowadzić do nieodwracalnej tragedii. Piłeś? Nie jedź!
Komentarze (0)