Dlaczego ogrody bernardyńskie były zamknięte przez całą zimę? Mieszkańcy Rzeszowa dowiedzieli się o tym już po fakcie dokonanym, kiedy po prostu któregoś dnia pojawiła się kartka na zamkniętej bramie, informująca o zamknięciu ogrodów. Wygląda na to, że te powinny otworzyć się wraz z promieniami wiosennego słońca, ale to nie nastąpiło.
Bernardyni zamknęli ogrody na dłużej?
Gdy za oknem pojawiła się zimowa aura, mieszkańcy pisali nam, gdy tylko spadł śnieg, ze ogrody zostały zamknięte. Wtedy bernardyni tłumaczyli ich zamknięcie okresem zimowym, śniegiem i brakiem odśnieżania terenu. Chociaż za oknem temperatura wynosiła w marcu już nawet 14 stopni, spacerujący, chcący skorzystać z uroków deptaka przy klasztorze, zderzali się z zamkniętą bramą z obu stron.
Ogrody bernardyńskie wciąż zamknięte, nawet pierwszego dnia wiosny. Fot. Michał Toś
Próby kontaktu z klasztorem ojców bernardynów w Rzeszowie, są dosyć utrudnione. Nie dowiedzieliśmy się, co jest powodem dalszego zamknięcia ogrodów, nikt nie odbierał od nas telefonu.
Dlaczego ogrody są zamknięte, nie rozumieją także samorządowcy. Cóż mogą począć, miasto przestało finansować (i zajmować się) ogrodami, które w całości są teraz pod zarządzaniem duchownych. Decyzja o zamknięciu tego terenu dla mieszkańców, terenu w centrum miasta, z którego ogromna część osób korzystała, nie spotyka się z pozytywnym odbiorem.
Na bramie znajdowała się kartka, informująca o braku przejścia. Fot. Michał Toś
Sprawę będziemy monitorować, być może wkrótce bernardyni odpowiedzą także na naszą korespondencję.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.