Przejście dla pieszych na alei Sikorskiego w Rzeszowie, w pobliżu skrzyżowania z ulicą Robotniczą, od dawna budzi obawy mieszkańców. Choć jest dobrze oznakowane, wielu pieszych czuje się tam niepewnie. Rzeszowianie coraz głośniej apelują o zamontowanie sygnalizacji świetlnej, która poprawiłaby bezpieczeństwo w tym miejscu.
Dwupasmówka i pędzące auta
Aleja Sikorskiego to ruchliwa dwupasmówka, po której samochody często pędzą znacznie szybciej niż pozwalają przepisy. Kierowcy rzadko zwalniają w okolicy przejścia, co sprawia, że piesi muszą zachować szczególną ostrożność. Mieszkańcy podkreślają, że przechodzenie tam przez jezdnię bywa stresujące i niebezpieczne. Ich zdaniem sygnalizacja świetlna znacząco poprawiłaby bezpieczeństwo w tym miejscu.
"Pędzą jak szaleni"
– Pędzą jak szaleni – mówią mieszkańcy o kierowcach na alei Sikorskiego. Wielokrotnie zwracali uwagę na sytuacje, gdy jeden samochód zatrzymuje się, by przepuścić pieszego, a drugi jadący sąsiednim pasem przejeżdża bez zatrzymania. To stwarza ogromne zagrożenie dla osób przechodzących przez jezdnię. Zdaniem mieszkańców sygnalizacja świetlna mogłaby zapobiec takim niebezpiecznym sytuacjom.
Pędzą jak szaleni. Jeden się zatrzyma drugi nie. Ja zawsze czekam, aż mam pewność, że dwa samochody napewno się zatrzymają
- informuje nas jeden z mieszkanców tej okolicy.
Sygnalizacja świetlna
Część mieszkańców uważa, że w tym miejscu powinna powstać sygnalizacja świetlna, która poprawiłaby bezpieczeństwo pieszych. Inni z kolei obawiają się, że takie rozwiązanie jedynie spowolni ruch na i tak już zakorkowanej alei Sikorskiego. Warto dodać, że zaledwie kilkaset metrów dalej, na skrzyżowaniu alei Sikorskiego z ulicami Robotniczą i Trzaskowską, działa już sygnalizacja świetlna, która reguluje przejazd w tym rejonie.
Komentarze (0)