Reklama

Ojciec małego Frania rusza w Polskę, by zdobyć pieniądze na najdroższy lek świata

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Maciej Karaś jest żołnierzem Wojska Polskiego. Jego 21-miesięczny syn, Franciszek Karaś choruje na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Rodzice zbierają pieniądze na najdroższy lek świata. Udało się uzbierać już 2 miliony zł, ale to wciąż za mało. Potrzeba 10 milionów - Opuszczam rodzinę i wyruszam na najważniejszą misję mojego życia – misję zebrania gigantycznej kwoty na najdroższy lek świata dla mojego chorego synka... - mówi Maciej Karaś.

Żołnierz nigdy nie zostawia swoich. Nie ucieka z pola bitwy. Walczy do końca. Takie przesłanie kieruje Macieje Karaś, który prosi, by zostać żołnierzem Frania. Do celu wciąż brakuje jeszcze 8 milionów złotych, ale dzielny tata chłopca postanawia ruszyć w Polskę, by jak najwięcej osób dowiedziało się o zbiórce i pomogło jego synowi.

- Pęka mi serce, bo muszę zostawić Franka i jego mamę samych... Ale nie mam wyboru. Muszę dotrzeć dalej, znaleźć więcej ludzi, którzy zechcą pomóc! Bo w tym tempie nie zdążymy...Jestem żołnierzem i potrzebuję całej armii dobrych serc, by wygrać wojnę z SMA i ocalić mojego syna. Będę przemierzał całą Polskę, prosił o wsparcie zbiórki, o jej udostępnienie i o pomoc.

- mówi Maciej Karaś. 

Terapia genowa SMA jest uznawana za najdroższy lek świata. Frania nie obejmuje refundacja, która obowiązuje dopiero od niedawna. Rodzice muszą zdobyć pieniądze sami.

-  Mój synek waży już 10,5 kg. Zostały nam ostatnie 3 kilogramy nadziei… Najpierw lekarze stwierdzili padaczkę i w tym kierunku leczyli synka. To był błąd, przez który straciliśmy 7 miesięcy! Leki na padaczkę go otumaniały, a SMA szalało, niczym niepowstrzymywane. Gdyby nie nasz upór i dochodzenie prawdy, dziś Frania mogłoby już nie być... Rehabilitujemy synka 6 razy w tygodniu, ale rezultatów właściwie nie ma… Franio nie podnosi nawet główki. Nie potrafi utrzymać butelki, jego rączki są zbyt słabe… Najgorsze są jednak powiększające się problemy z oddychaniem. Krtań zapada się, jest coraz bardziej wiotka. Synek nie przesypia nocy, często sam nie potrafi złapać powietrza. Choroba go dusi.

- relacjonuje tata chłopca. 

Ojciec wyrusza w podróż

Żołnierz wyruszył z Przemyśla. W poniedziałek pan Maciej odwiedził 21. Brygadę Strzelców Podhalańskich. Jednostka wojskowa zorganizowała między innymi licytację wartościowych przedmiotów. Dziś, 24 stycznia Maciej Karaś będzie w Krakowie. 

 

W najbliższych dniach Mundurowych będziecie mogli spotkać w: Kraków 24-25.01, Kłodzko 30.01, Lublin 01.02, Chełm 02.02, Łódź 04-05.02, Grójec 06.02, Inowrocław 07.02, Toruń 07.02, Bydgoszcz 08.02, Brodnica 09.02, Warszawa 17.02 - koncert charytatywny dla Franka. Warszawa i okolice 18-24.02

Licytacje dla małego Frania znajdują się TUTAJ

Oczywiście zostawiamy także LINK do zbiórki oraz numer konta 45 2490 1028 3587 1000 0021 8578. Można również pomóc, wysyłając SMS o treści: 0218578 pod numer: 75365.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy