reklama

Rysujesz palcem po aucie? To nie zabawa, to wandalizm, który słono kosztuje

Opublikowano:
Autor:

Rysujesz palcem po aucie? To nie zabawa, to wandalizm, który słono kosztuje - Zdjęcie główne
Autor: Maciej Prokop | Opis: Niewinna zabawa czy poważny akt wandalizmu?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościZ pozoru niewinna zabawa w rysowanie palcem po zakurzonych maskach samochodów rozgrzała do czerwoności rzeszowskie fora osiedlowe. Kierowcy tracą cierpliwość do małych „artystów” i apelują do rodziców, ostrzegając, że osiedlowa twórczość niszczy lakier i generuje potężne koszty. Za usunięcie rys po dziecięcych wybrykach opiekunom może przyjść zapłacić nawet kilkaset złotych.
reklama

W rzeszowskich mediach społecznościowych coraz mocniej przybiera na sile dyskusja dotycząca z pozoru niewinnych zachowań dzieci na osiedlowych parkingach. To, co dla najmłodszych jest jedynie beztroską zabawą w rysowanie po zakurzonych szybach czy maskach samochodów, dla właścicieli pojazdów okazuje się kosztownym koszmarem. Jeden z mieszkańców opisał bulwersującą sytuację na jednej ulicy w Rzeszowie gdzie mali „artyści” bezlitośnie zniszczyli lakier czarnego peugeota. Kierowcy tracą cierpliwość i wysyłają do rodziców jasny sygnał – zabawa się skończyła, a za kolejne zniszczenia przyjdzie słono zapłacić.

 

 

reklama

Element nawet 800 zł

Jeden z mieszkańców wystosował dramatyczny apel do rodziców, prosząc o uświadomienie dzieci, jak poważne szkody mogą wyrządzić z pozoru niewinnym zachowaniem. Chodzi o rysowanie palcami po karoserii zaparkowanych samochodów. Taka zabawa na zabrudzonym aucie zostawia głębokie zarysowania, które wymagają profesjonalnego polerowania, a w najgorszym przypadku – kosztownego lakierowania całego elementu.

Jak drobny piasek niszczy powłokę lakierniczą?

Wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy, że rysowanie po zakurzonym nadwoziu to nie jest zwykłe mazanie, które bez śladu zniknie podczas najbliższego deszczu. Kiedy auto stoi na zewnątrz, osiada na nim warstwa kurzu, w której znajdują się ostre drobiny piasku i kwarcu. Dociskanie ich palcem do karoserii i przesuwanie po niej działa dokładnie tak samo, jak użycie papieru ściernego. W ten sposób powstają głębokie, koliste zarysowania, które bezpowrotnie niszczą strukturę lakieru bezbarwnego.

reklama

Jak reagować, gdy widzimy taką sytuację?

Kierowcy i świadkowie apelują o czujność i natychmiastowe reagowanie na tego typu zachowania. Zamiast przechodzić obojętnie, warto zwrócić dzieciom uwagę i wytłumaczyć im, dlaczego nie wolno dotykać obcych pojazdów. Spokojna rozmowa i uświadomienie maluchów, że niszczą cudzą własność, może zapobiec kolejnym zniszczeniom i uchronić innych mieszkańców osiedla przed niepotrzebnymi nerwami oraz sporymi wydatkami.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo