Poranek, 30 kwietnia w leśnictwie Czerniakowa Buda przyniósł gwałtowną walkę z żywiołem, który błyskawicznie opanował suchą ściółkę. Dym widoczny z oddali był sygnałem do rozpoczęcia zakrojonej na szeroką skalę akcji ratunkowej, w której każda minuta miała kluczowe znaczenie dla ocalenia lasu. Sprawdziliśmy, jak przebiegały działania służb i co pozwoliło powstrzymać dynamicznie rozprzestrzeniający się ogień.
Przed południem nasza jednostka została zadysponowana do pożaru lasu w pobliżu Cewkowa. Jako pierwsi dotarliśmy na miejsce zdarzenia i niezwłocznie rozpoczęliśmy działania gaśnicze
Ogień objął jeden hektar terenu leśnego
Jak przekazuje OSP KSRG Cewków, zgłoszenie o zagrożeniu wpłynęło tuż po godzinie 10:00, a ogień błyskawicznie opanował około 1 ha lasu. Dynamiczne rozprzestrzenianie się pożaru było potęgowane przez porywisty wiatr oraz skrajnie suchą ściółkę, co zmusiło ratowników do niezwykle intensywnej i szybkiej walki z żywiołem w celu powstrzymania jego dalszej ekspansji.
Po dojechaniu kolejnych jednostek oraz wsparciu leśników sytuację udało się opanować i zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na większy obszar
- przekazuje OSP KSRG Cewków.
Jak informuje OSP KSRG Cewków, podczas akcji ratowniczej kluczowe okazało się wykorzystanie drona jednego z druhów, co pozwoliło na precyzyjne monitorowanie sytuacji z powietrza w czasie rzeczywistym. W gaszenie pożaru zaangażowane były liczne siły i środki, w tym zastępy z JRG Lubaczów, OSP KSRG Stary Dzików, OSP KSRG Stare Oleszyce oraz OSP Ułazów, wspierane przez policję i pracowników nadleśnictwa Oleszyce. Strażacy podkreślają, że tylko wspólny wysiłek wielu jednostek pozwolił opanować zagrożenie, jednocześnie apelując o najwyższą ostrożność podczas przebywania w lasach, gdzie nawet najmniejszy błąd może doprowadzić do katastrofy.
Komentarze (0)