Słup ognia i kłęby czarnego dymu nad Narolem (powiat lubaczowski) postawiły na nogi wszystkie służby w okolicy. Przy ulicy Wesołej, 14 kwietnia rozegrał się prawdziwy wyścig z czasem, w którym stawką był dobytek życia mieszkańców dwóch domów. Zobacz, jak strażacy, mimo ogromnej odległości i trwających innych działań, ruszyli na ratunek i co udało się ocalić z niszczycielskiego żywiołu.
Po godzinie 12tej nasz drugi zastęp pojazdem SLOp udał się do Cewkowa w celu podmiany naszych strażaków z porannej zmiany (wyjechali o 5:40). Podczas powrotu z Cewkowa otrzymaliśmy wezwanie do pożaru domu w Narolu przy ulicy Wesołej. Niestety od Narola dzieliło nas wtedy prawie 30 km
- informuje OSP KSRG Narol.
W związku z pożarem budynku mieszkalnego na miejsce natychmiast wezwano liczne siły i środki. Strażacy po przybyciu na ulicę Wesołą zastali ogień, który zagrażał dwóm budynkom stojącym w bezpośrednim sąsiedztwie. Ratownicy niezwłocznie przystąpili do akcji, walcząc z płomieniami trawiącymi dom drewniany oraz broniąc przed zniszczeniem murowanego obiektu, który znajdował się tuż obok.
Drewniany dom doszczętnie spłonął
Mimo ogromnego poświęcenia i trwającej blisko cztery godziny walki z żywiołem, drewniany dom spłonął w całości. Strażakom udało się jednak dokonać kluczowej rzeczy – uratowali sąsiedni, murowany budynek, na który nie pozwoli rzucić się płomieniom. W akcji brało udział łącznie 10 zastępów osp i psp, a działania wspierał zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Służby biorące udział w akcji:
W działaniach, które trwały 3 godziny i 40 minut, brały udział następujące siły:
-
osp ksrg narol: gba renault d16 oraz glbm renault master.
-
psp lubaczów: gba scania, podnośnik man oraz samochód operacyjny skoda.
-
osp lipsko: gbm star 266.
-
osp ruda różaniecka: gcba jelcz.
-
osp cieszanów: gcba scania.
-
osp wola wielka: gba star 244.
-
osp huta różaniecka: gba star 244.
-
ratownictwo medyczne: zespół z podstacji jędrzejówka.
-
policja: funkcjonariusze z narola.
Komentarze (0)