Sytuacja na podkarpackich rzekach staje się alarmująca. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał oficjalne ostrzeżenie przed suszą hydrologiczną dla zlewni Wisłoka. Poziom wody w rzece od wielu dni utrzymuje się na krytycznie niskim poziomie, a niepokojący alert obowiązuje aż do odwołania.
Hydrologiczne ostrzeżenie
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał oficjalne ostrzeżenie przed suszą hydrologiczną, którego prawdopodobieństwo wystąpienia eksperci szacują na 100%. Alert wszedł w życie 1 czerwca 2026 roku o godzinie 09:39 i obowiązuje aż do odwołania, a swoim zasięgiem obejmuje województwo podkarpackie, a dokładniej całą zlewnię Wisłoka od ujścia Lubatówki. W związku z drastycznie niskim stanem rzek prognozuje się tam dalsze utrzymywanie się przepływów wody poniżej poziomu SNQ, czyli średniego niskiego przepływu z wielolecia. Warto podkreślić, że Państwowa Służba Hydrologiczno-Meteorologiczna decyduje się na opublikowanie takiego komunikatu w sytuacji, gdy na stacjach wodowskazowych uznanych za reprezentatywne wartości te układają się poniżej krytycznej granicy przez minimum 10 dni w obrębie jednego monitorowanego obszaru.
Ostrzeżenie wydawane jest w sytuacji, gdy aktualne lub prognozowane wartości przepływu na stacjach wodowskazowych uznanych za reprezentatywne układają się poniżej SNQ przez minimum 10 dni w obrębie jednego obszaru hydrologicznego (który obejmuje grupę zlewni monitorowanych przez PSHM)
- informuje IMGW.
Czym grozi susza hydrologiczna
Pogłębiający się brak wody w rzekach niesie za sobą poważne konsekwencje zarówno dla przyrody, jak i dla codziennego życia mieszkańców. Niski poziom Wisłoka drastycznie pogarsza warunki bytowe organizmów wodnych oraz bezpośrednio uderza w okoliczne rolnictwo. W skrajnych przypadkach taka sytuacja może doprowadzić do problemów z zaopatrzeniem w wodę komunalną oraz wymusić wprowadzenie oficjalnych ograniczeń w jej zużyciu. Dodatkowo wysychające koryta rzek i niski poziom wód gruntowych drastycznie zwiększają ryzyko występowania niebezpiecznych pożarów lasów.
Komentarze (0)