Kierowcy mijający w ostatnim czasie aleje Rejtana w Rzeszowie przecierali oczy ze zdumienia. Między stojącymi w kordonie samochodami, z pełną gracją i humorem, przemierzał bowiem... prawdziwy mim. Ten niezwykły, barwny widok natychmiast oderwał zniecierpliwionych kierujących od szarej, drogowej codzienności i wywołał falę uśmiechów. Zobaczcie sami, jak odrobina sztuki potrafi całkowicie odmienić atmosferę na jednym z najbardziej zatłoczonych skrzyżowań w mieście.
Kim jest mim?
Mim to artysta teatralny, który porozumiewa się z widzami bez użycia ani jednego słowa. Jego jedynym narzędziem pracy jest własne ciało – za pomocą wyrazistej mimiki, wymownych gestów i precyzyjnego ruchu potrafi opowiedzieć całe historie, wywołać śmiech albo wzruszenie. Charakterystyczny wygląd mima, czyli mocno pobielona twarz i często pasiasty strój, ma za zadanie skupić uwagę publiczności na emocjach i ułatwić dostrzeżenie każdego mikrogrymasu. To mistrz iluzji, który za pomocą samej plastyki ciała potrafi sprawić, że niewidzialna ściana czy ciężka walizka stają się dla nas całkowicie realne.
Komentarze (0)