W niewielkiej miejscowości Blizianka w gminie Niebylec doszło do społecznego protestu w obronie lokalnej placówki oświatowej. Mieszkańcy stanęli w obronie szkoły podstawowej im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego w Bliziance, której groziła likwidacja. Ostatecznie, po sprzeciwie społeczności, władze wycofały się z planów zamknięcia szkoły.
Mała szkoła, wielkie emocje
Do szkoły w Bliziance uczęszcza obecnie około 28 uczniów. Niewielka liczba dzieci była głównym argumentem przemawiającym za jej likwidacją. W obliczu niżu demograficznego i rosnących kosztów utrzymania placówek oświatowych samorządy coraz częściej rozważają zamykanie najmniejszych szkół, wskazując na względy ekonomiczne.
Dla mieszkańców Blizianki szkoła to jednak coś więcej niż tylko budynek, w którym odbywają się lekcje. To centrum życia społecznego, miejsce integracji lokalnej społeczności i ważny element tożsamości wsi. Rodzice obawiali się, że po likwidacji dzieci będą musiały dojeżdżać do oddalonych miejscowości, co oznaczałoby dłuższy czas spędzany w drodze i utrudnienia organizacyjne dla rodzin.
Społeczność „stanęła murem”
Zamknięcie szkoły będzie dla nas, mieszkańców, krzywdzące. Będę bronić do końca tej szkoły, tym bardziej że pamiętam, jak budowali ją mieszkańcy w czynie społecznym. Moje dzieci do niej chodziły, więc nie wyobrażam sobie, żeby nagle miało jej nie być. Zresztą droga prowadząca do nas w czasie zimy jest okropna, więc nie wiem, jak te małe dzieci miałyby być dowożone do Niebylca
- mówiła dla Nowin pani Maria z Blizianki.
Informacja o planach likwidacji wywołała zdecydowaną reakcję mieszkańców. Zorganizowano protest, nagłośniono sprawę w mediach oraz apelowano do władz samorządowych o zmianę decyzji. Rodzice, nauczyciele i inni mieszkańcy podkreślali, że mała liczebność klas sprzyja indywidualnemu podejściu do ucznia i wysokiej jakości nauczania.
Społeczny sprzeciw okazał się skuteczny. Pod wpływem protestów radni oraz władze gminy zdecydowali się wycofać z planów likwidacji szkoły. Placówka pozostanie otwarta, co mieszkańcy przyjęli z ulgą i satysfakcją.
Szerszy problem małych szkół
Sytuacja w Bliziance wpisuje się w ogólnopolski kontekst zmian demograficznych. W wielu regionach Polski liczba dzieci w wieku szkolnym systematycznie spada, co stawia samorządy przed trudnymi decyzjami finansowymi. Utrzymanie małych szkół bywa kosztowne, jednak ich zamykanie często budzi sprzeciw lokalnych społeczności, dla których szkoła jest sercem wsi.
Historia Blizianki pokazuje, że zjednoczona społeczność może mieć realny wpływ na decyzje władz. W tym przypadku determinacja mieszkańców sprawiła, że szkoła – i związane z nią życie lokalne – zostaną zachowane.
Komentarze (0)