Poranne korki, emocje sięgające sufitu i sekundy, które decydowały o wszystkim. Gdy przed komisariatem w Boguchwale pojawił się zdenerwowany mężczyzna z rodzącą żoną w aucie, policjanci natychmiast ruszyli do akcji. Błyskawiczny przejazd na sygnałach do rzeszowskiego szpitala sprawił, że kobieta trafiła pod opiekę lekarzy na czas, a kilka godzin później na świecie pojawił się mały Wiktor.
W minioną środę, w godzinach porannych do komisariatu w Boguchwale przyszedł mężczyzna, który poprosił policjantów o pomoc. W zaparkowanym pod komisariatem aucie siedziała jego żona, u której rozpoczęła się akcja porodowa
- informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Obawiając się drogowego zatoru na trasie do Rzeszowa, przerażony mężczyzna bał się, że nie zdąży dowieźć żony i pomoc lekarska nadejdzie za późno.
Liczyła się każda sekunda
Jak przekazuje KMP w Rzeszowie, reakcja policjantów była błyskawiczna. Dzielnicowy asp. sztab. Paweł Chmiel, który prywatnie sam jest ojcem dwóch córek, doskonale wiedział, że w takiej chwili liczy się każda sekunda. Wspólnie z sierż. Patrycją Dąbal włączyli sygnały uprzywilejowania i sprawnie eskortowali małżeństwo wprost pod drzwi placówki medycznej. Dzięki temu kobieta trafiła na czas w ręce lekarzy, a zaledwie kilka godzin później na świat przyszedł mały Wiktor.
Słowa podziękowania dla policjantów, za okazaną pomoc, w krótkim mailu skierował świeżo upieczony Tata. Zarówno jemu, szczęśliwej Mamie i małemu Wiktorowi życzymy zdrowia i wszystkiego dobrego
- przekazuje KMP Rzeszów.
Komentarze (0)