reklama

Kontrowersyjny pokaz filmu w rzeszowskiej parafii. Były duchowny, Jacek Międlar, odwiedzi Rzeszów. W Internecie trwa burza

Opublikowano:
Autor:

Kontrowersyjny pokaz filmu w rzeszowskiej parafii. Były duchowny, Jacek Międlar, odwiedzi Rzeszów. W Internecie trwa burza - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW najbliższą niedzielę w parafii św. Józefa na Staromieściu ma odbyć się pokaz filmu „Sąsiedzi” autorstwa Jacka Międlara. Zapowiedź wizyty byłego duchownego, znanego z kontrowersyjnych wypowiedzi, wywołała w Rzeszowie falę sprzeciwów, choć nie brakuje także głosów poparcia dla samego tematu dokumentu.
reklama

W nadchodzącą niedzielę w parafii św. Józefa na osiedlu Staromieście w Rzeszowie ma być wyświetlony pierwszy odcinek dokumentu Sąsiedzi — autorstwa Jacek Międlar. Zaproszenie jego osoby wzbudziło silne kontrowersje i emocje wśród części mieszkańców — zarówno wiernych, jak i członków lokalnej społeczności.

Kim jest Jacek Międlar?

Międlar — niegdyś duchowny Zgromadzenia Księży Misjonarzy — od 2016 roku formalnie nie należy do stanu duchownego. W ostatnich latach prowadzi działalność publicystyczną oraz polityczną jako osoba świecka. Jego nazwisko wiąże się z wieloma skandalami: były skazany za znieważenie jednej z publicznych osób, za publiczne wypowiedzi uznane za mowę nienawiści, a także oskarżany o szerzenie treści antysemickich i anty-ukraińskich

reklama

Skąd kontrowersje?

Krytycy zwracają uwagę, że zapraszanie osoby z kontrowersyjną przeszłością — oskarżanej o nawoływanie do nienawiści — do miejsca kultu i publicznej debaty w kontekście wydarzeń historycznych może być nieadekwatne. 

Skandal, skandal i jeszcze raz skandal

- komentuje oburzona rzeszowianka pod jednym z postów na temat wydarzenia w social mediach.

W komentarzach pojawiają się też głosy mówiące o obawach, że film może być wykorzystany nie tylko jako świadectwo tragicznych wydarzeń, ale także jako forma politycznej agitacji. Osoby te akcentują, że wrażliwy temat — jeżeli przedstawiony w sposób jednostronny — może podsycać napięcia, zamiast sprzyjać dialogowi i zrozumieniu.

Zdania są podzielone

Z drugiej strony — są tacy, którzy uważają, że pamięć o ofiarach i otwarta rozmowa o trudnej przeszłości są niezwykle ważne. Dla nich seans i spotkanie mają dać szansę na przypomnienie bolesnych kart historii. Niemniej jednak, to właśnie obecność Międlara sprawia, że wydarzenie przykuwa uwagę — i to uwagę bardzo podzieloną. W Rzeszowie — podobnie jak w całym kraju — debata o tym, jak godnie upamiętniać przeszłość, a jednocześnie unikać mowy nienawiści i podziałów — znów znalazła się w centrum uwagi. Wizyta i publiczne wystąpienie Jacka Międlara wywołały pytania o granice wolności słowa, o to, czy instytucje Kościoła i wspólnoty wiernych powinny być miejscem takich debat, i wreszcie: o odpowiedzialność wobec pamięci historycznej i przyszłości relacji społecznych.

reklama

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo