Trudno wyobrazić sobie większe zagrożenie na drodze niż kilkunastotonowy zestaw prowadzony przez nietrzeźwego kierowcę. Przekonali się o tym policjanci z Rzeszowa, którzy w miniony piątek musieli interweniować na trasie S19. Dzięki czujności osób postronnych, które zauważyły podejrzane zachowanie mężczyzny na jednej ze stacji paliw, udało się zapobiec potencjalnej tragedii. Jak się okazało, siedzący za kierownicą Dafa 61-latek wyruszył w trasę, mając w organizmie niemal promil alkoholu.
Informację o pierwszym nietrzeźwym kierującycm dyżurny miejski otrzymał w piątek, przed godz. 9.30. Ze zgłoszenia wynikało, że ze stacji paliw na ul. Podkarpackiej, ciężarowym pojazdem najprawdopodobniej odjechał nietrzeźwy kierowca
- informuje KMP Rzeszów.
TIR na S19
Namierzenie opisanego w zgłoszeniu Dafa zajęło funkcjonariuszom zaledwie chwilę – ciężarówka została dostrzeżona na trasie S19. Mundurowi natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli, a badanie alkomatem potwierdziło najgorsze przypuszczenia: 61-letni kierowca prowadził zestaw, mając w organizmie 0,7 promila alkoholu. Po zakończeniu policyjnych procedur, zarówno nietrzeźwy mężczyzna, jak i wielotonowy pojazd, trafili pod opiekę osoby, która przyjechała na miejsce zdarzenia.
Komentarze (0)