reklama

Kolejny apel o ocalenie wieży telewizyjnej na Baranówce. „To nie jest zwykły obiekt do zburzenia”

Opublikowano:
Autor:

Kolejny apel o ocalenie wieży telewizyjnej na Baranówce. „To nie jest zwykły obiekt do zburzenia” - Zdjęcie główne
Autor: Adam Moczulski/Facebook | Opis: Spór o wieżę trwa. Jest kolejny apel

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSpór o przyszłość charakterystycznej wieży telewizyjnej na rzeszowskiej Baranówce nabiera tempa. Po dyskusji wywołanej planami inwestycyjnymi i wcześniejszych apelach o zachowanie obiektu, głos ponownie zabrał społecznik Adam Moczulski. Tym razem opublikował historyczny dokument z 1973 roku, który – jego zdaniem – pokazuje, że wieża jest częścią dziedzictwa mieszkańców Rzeszowa.
reklama

Dyskusja wokół 64-metrowej wieży telewizyjnej trwa od kilku tygodni. Wszystko za sprawą planów dotyczących zagospodarowania terenu należącego do Emitela. Jak informowaliśmy wcześniej, w miejscu obiektu w przyszłości mogłaby powstać nowa zabudowa mieszkaniowa, co oznaczałoby konieczność rozbiórki charakterystycznej konstrukcji.

Temat wywołał szeroką debatę wśród mieszkańców, urbanistów i miłośników architektury. Jedni wskazują na względy ekonomiczne oraz bezpieczeństwo, inni przekonują, że Rzeszów nie powinien tracić jednego ze swoich najbardziej rozpoznawalnych symboli.

reklama

Historyczny dokument jako argument

Adam Moczulski opublikował w mediach społecznościowych kopię Aktu Przekazania Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego w Rzeszowie z 29 grudnia 1973 roku.

Z dokumentu wynika, że obiekt powstał w czynie społecznym z inicjatywy władz wojewódzkich i miejskich oraz przy udziale załogi Rzeszowskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego. W treści wskazano również, że inwestycja była warta ponad 20 mln ówczesnych złotych, a jej celem było służenie mieszkańcom Rzeszowa i okolic.

Dokument podpisali m.in. ówczesny prezydent Rzeszowa Edward Bilut, jako przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego, oraz przedstawiciel Państwowego Przedsiębiorstwa Stacje Radiowe i Telewizyjne.

reklama

„Nie wszystko da się sprowadzić do tabelki w Excelu”

W swoim wpisie Moczulski odniósł się również do wcześniejszych wypowiedzi architekta Macieja Łobosa, który w rozmowie z portalem To Rzeszów krytycznie oceniał pomysły zachowania wieży.

Doskonale wiem, jak liczy się stopy zwrotu, rentowność i koszty inwestycji. Ale wiem też coś, o czym inwestorzy i niektórzy projektanci czasem zapominają: nie wszystko da się sprowadzić do tabelki w Excelu. Wartość tożsamości miasta, unikalnej architektury i pamięci pokoleń jest nieprzeliczalna na metry kwadratowe PUM-u

– napisał Adam Moczulski.

reklama

Społecznik przekonuje, że obiekt powinien zostać zachowany nie ze względów finansowych, lecz jako element historii i tożsamości miasta.

Apel do Emitela i władz miasta

W opublikowanym stanowisku znalazł się także apel skierowany do spółki Emitel, będącej właścicielem terenu. Moczulski proponuje rozważenie rewitalizacji wieży i nadania jej nowych funkcji – m.in. punktu widokowego, miejsca rekreacji lub przestrzeni publicznej.

Zaapelował również do prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka oraz miejskich urbanistów o konsekwencję w ochronie obiektu.

Przypomniał, że w Strategii Rozwoju Miasta Rzeszowa do 2035 roku wieża została wskazana jako Dobro Kultury Współczesnej, co – jego zdaniem – powinno znaleźć odzwierciedlenie w dalszych decyzjach dotyczących jej przyszłości.

reklama

Spór, który wykracza poza samą wieżę

Dyskusja wokół Baranówki coraz bardziej dotyczy nie tylko samego obiektu, ale także kierunku rozwoju Rzeszowa. Zwolennicy zachowania wieży podkreślają, że stolica Podkarpacia nie ma wielu charakterystycznych symboli architektonicznych z drugiej połowy XX wieku, dlatego warto szukać sposobów ich adaptacji zamiast wyburzania.

Z kolei zwolennicy nowej inwestycji wskazują przede wszystkim na kwestie ekonomiczne oraz możliwości zagospodarowania atrakcyjnego terenu.

Na razie nie zapadły ostateczne decyzje dotyczące przyszłości wieży. Jedno jest jednak pewne – każda kolejna publikacja i historyczny dokument sprawiają, że dyskusja o jej losach staje się coraz bardziej intensywna, a temat pozostaje jednym z najgłośniejszych urbanistycznych sporów ostatnich miesięcy w Rzeszowie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo