Dwóch poszukiwanych mężczyzn wpadło w ręce rzeszowskich policjantów i trafiło prosto za kratki. Jeden z nich ukrywał się w domu przed karą za znęcanie się nad bliskimi, natomiast drugi wykazał się skrajną lekkomyślnością - wpadł na gorącym uczynku podczas drobnej kradzieży w sklepie.
Drobna kradzież
Oficer dyżurny z komisariatu na Nowym Mieście został powiadomiony o incydencie w jednym ze sklepów przy ulicy Mieszka I w środę tuż przed godziną 17:00. Na gorącym uczynku sprawcę drobnej kradzieży przyłapał pracownik ochrony, który interweniował natychmiast po tym, jak mężczyzna przekroczył linię kas z ukrytym, nieopłaconym towarem.
Skierowani na miejsce funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Rzeszowie zgłoszenie potwierdzili. Ponadto, po sprawdzeniu danych osobowych 60-letniego mieszkańca Rzeszowa okazało się, że jest on osobą poszukiwaną przez śródmiejski komisariat, celem doprowadzenia do zakładu karnego
- informuje KMP Rzeszów.
Jak przekazują funkcjonariusze z rzeszowskiej Komendy Miejskiej Policji, za popełnione w przeszłości kradzieże wobec 60-latka orzeczono wcześniej karę ograniczenia wolności, której jednak nie odpracował. W związku z tym sąd w Rzeszowie wydał nakaz, na mocy którego mężczyzna musi teraz spędzić w areszcie najbliższe 59 dni w ramach kary zastępczej.
Interwencja w Lubenii
W gminie Lubenia, pod drzwiami jednego z domów, w środowy wieczór tuż przed godziną 19:30 pojawili się policjanci z komisariatu w Boguchwale. Z operacyjnych ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że właśnie pod tym adresem ukrywa się poszukiwany przez nich mężczyzna.
Na miejscu zastali 51-latka, za którym Sąd Rejonowy w Rzeszowie wydał nakaz zatrzymania i doprowadzenia do zakładu penitencjarnego. Zatrzymany mężczyzna, za popełnione w przeszłości przestępstwo znęcania się nad osobą najbliższą oraz spowodowania naruszenia czynności narządu ciała, kolejne 9 miesięcy spędzi w zakładzie penitencjarnym. Obaj mężczyźni rozpoczęli już odbywanie zasądzonych kar pozbawienia wolności
- wyjaśnia rzeszowska policja.
Komentarze (0)