Kontrakt wiążący Adriana Małachowskiego z rzeszowskim klubem został rozwiązany za porozumieniem stron. Decyzja ta wchodzi w życie w trybie natychmiastowym.
Decyzja na prośbę zawodnika
Jak podkreślają władze Resovii, rozstanie nie było planowane przez sztab szkoleniowy, a ruch nastąpił na wyraźną prośbę samego piłkarza. Powodem tak nagłej decyzji są względy osobiste zawodnika. Klub postanowił nie robić pomocnikowi problemów i przychylił się do jego wniosku, rozwiązując obowiązującą umowę polubownie. „Adrianowi dziękujemy za dotychczasową współpracę i zaangażowanie. Życzymy mu wielu sukcesów sportowych oraz powodzenia w dalszej karierze” – czytamy w oficjalnym pożegnaniu opublikowanym przez rzeszowski klub.
Poważne osłabienie „Pasiaków”
Odejście 28-letniego pomocnika to dla trenera i całej drużyny ogromny problem sportowy. Małachowski był nie tylko liderem środka pola, ale też człowiekiem odpowiedzialnym za mentalność zespołu na boisku i w szatni. Zaledwie niespodziewane niespełna dwa miesiące temu zawodnik przedłużył kontrakt z klubem, co miało być fundamentem pod walkę o wysokie cele w bieżących rozgrywkach. Nagła konieczność załatania dziury w formacji pomocy zmusza zarząd Resovii do natychmiastowego przeczesania rynku transferowego. Czasu na znalezienie następcy o podobnej jakości jest jednak bardzo mało.
Komentarze (0)