reklama

Co z pomnikiem na placu Ofiar Getta w Rzeszowie? Czy IPN dołoży pieniądze? Trwa zacięta debata

Opublikowano:
Autor:

Co z pomnikiem na placu Ofiar Getta w Rzeszowie? Czy IPN dołoży pieniądze? Trwa zacięta debata - Zdjęcie główne
Autor: IPN Rzeszów | Opis: Spór dotyczący pomnika na placu Ofiar Getta

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSpór dotyczący przyszłości pomnika w centrum Rzeszowa nadal budzi duże emocje i dzieli stanowiska władz miasta oraz Instytutu Pamięci Narodowej. Obie strony deklarują chęć rozwiązania problemu, jednak różnią się w podejściu do dalszych losów monumentu.
reklama

Spór o tzw. Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej w Rzeszowie trwa już prawie cztery lata. Sprawa znów nabiera tempa.

IPN chce usunąć pomnik

Według IPN monument jest symbolem totalitarnego systemu i nie powinien pozostawać na Placu Ofiar Getta. Instytut zaproponował władzom miasta współpracę przy likwidacji pomnika oraz utworzenie w tym miejscu nowego upamiętnienia ofiar totalitaryzmów. W rozmowach pojawił się jednak spór, ponieważ ratusz chce przenieść obiekt na Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej. IPN sprzeciwia się temu rozwiązaniu, uznając, że takie działanie uniemożliwiłoby jego całkowite usunięcie.

reklama

Obecność tego rodzaju obiektów sprzyja utrwalaniu propagandowego, a nie rzetelnego obrazu najnowszej historii Polski oraz pozostaje w sprzeczności z wartościami demokratycznego państwa prawa

- głosił komunikat IPN.

Kto to sfinansuje?

IPN wyraził gotowość do pokrycia wydatków związanych z rozebraniem pozostałych fragmentów monumentu oraz przygotowaniem nowego miejsca pamięci planowanego na 2026 rok. Warunkiem realizacji tych działań jest jednak zapewnienie finansowania w budżecie państwa.

Równocześnie Instytut zaznaczył, że nie przejmie kosztów usuwania tablic, jeżeli samorząd zdecyduje się je zatrzymać. W takim przypadku to władze miasta musiałyby samodzielnie zorganizować demontaż i pokryć związane z nim wydatki.

reklama

Co ostatecznie stanie się z pomnikiem?

Końcem ubiegłego miesiąca, stycznia, w budżecie Rzeszowa zarezerwowano 100 tys. zł na demontaż pomnika. Ratusz poinformował wówczas, że sama rzeźba trafi do muzeum, a płyty zostaną zostaną przeniesione na na cmentarz żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej. Prace rozplanowano na kilka miesiący, jednak wszytsko ma zostać zakończone jeszcze w 2026 roku.

Skąd konflikt?

W 2022 roku ówczesny prezes IPN apelował, że przestrzeń publiczną należy dekomunizować. Dotyczyło to m.in. Rzeszowa i Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej. Monument został wzniesiony w czasach PRL i przetrwał do dnia dzisiejszego, mimo, że z biegiem czasu coraz częściej pojawiały się głosy o jego usunięciu.

reklama

Karol Nawrocki jako ówczesny prezes IPN w 2022 roku wysłał pismo do Konrada Fijołka o usunięcie pomnika i postawienie w zamian elementu poświęconego ofiarom zbrodni. Miasto odpowiedziało wówczas chęcią przeniesienia pomnika na cmentarz przy ul. Lwowskiej. Miała być to forma kompromisu, która zmieni charakter placu, ale jednocześnie zachowa część historii. 

Urząd miasta próbuje znaleźć rozwiązanie godzące społeczne oczekiwania z możliwościami finansowymi, natomiast IPN podkreśla konieczność przestrzegania jasno określonych zasad prawnych, a w szczególności historycznych. Równie zacięta debata na ten temat ma miejsce wśród opinii publicznej. Jakie powinny być losy wspomnianego pomnika? Czy jest to symbol propagandy czy część lokalnej historii?

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo