Mówi się, że kulturę i obycie wynosi się z domu. Patrząc jednak na najnowszy apel na oficjalnym profilu „Rzeszów – Stolica Innowacji”, można odnieść smutne wrażenie, że w wielu przypadkach została ona wyniesiona... prosto z obory. Gdy miejskie media muszą przypominać o podstawach higieny, to znak, że z naszym wspólnym obyciem dzieje się coś niedobrego.
Mamy małą prośbę - nie trzymajcie nóg na przeciwnym siedzeniu w miejskich autobusach
- czytamy na oficjalnym profilu miasta.
Pełno piasku i soli
Proflil "Rzeszów - stolica innowacji" apelu zwraca uwagę, że w okresie zimowym ulice są zanieczyszczone piachem oraz solą, przez co siadanie na zabrudzonych w ten sposób fotelach staje się wyjątkowo niekomfortowe. Podkreśla przy tym, że po takich zachowaniach ktoś inny musi sprzątać wnętrze pojazdu. W związku z tym wzywa osoby postępujące w ten sposób do wykazania się empatią i pomyślenia o pozostałych pasażerach.
"Kulturę i obycie wynosi się z domu"
Pod postem na oficjalnym profilu miasta natychmiast zawrzało, a w komentarzach wylała się fala frustracji rzeszowian, którzy z chamstwem w MPK stykają się na co dzień. Mieszkańcy nie przebierają w słowach, zauważając z goryczą, że choć kulturę i obycie powinno wynosić się z domu, to w wielu przypadkach można odnieść wrażenie, jakby została ona „wyniesiona prosto z obory”. Internauci wskazują palcem przede wszystkim na brak empatii i zwykłe lenistwo intelektualne.
Wielu dyskutantów idzie o zakład, że za większością takich incydentów stoi „kwiat dzisiejszej młodzieży”, który w pogoni za wygodą i zapatrzeniem w ekrany smartfonów całkowicie zapomina o otaczającym go świecie. Dla pasażerów najbardziej bulwersujący jest jednak fakt, że po takim „wygodnickim” podróżnym na siedzeniu zostaje brudna pamiątka z soli i piachu, którą później na swoich ubraniach wynoszą niczego nieświadome starsze osoby czy dzieci.
Komentarze (0)