Dzień Wszystkich Świętych w 2023 roku rzeszowianie zapamiętają na długo, ale nie tylko z powodu odwiedzin na cmentarzach. To właśnie 1 listopada w jednym z mieszkań przy ulicy Łącznej rozegrał się prawdziwy horror. Podczas domowej awantury 39-letnia Ewelina S. chwyciła za nóż kuchenny i zadała swojemu mężowi potężny cios w klatkę piersiową. Zamiast ratować umierającego Dariusza S., kobieta po prostu wyszła z domu, skazując go na wielogodzinne, śmiertelne wykrwawienie.
Ewelina S. została oskarżona o to, że w dniu 1 listopada 2023 r., przy ul. Łącznej w Rzeszowie, działając z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia swojego męża, poprzez zadanie mu ciosu nożem w klatkę piersiową, spowodowała u niego obrażenia ciała, które doprowadziły do jego zgonu
- informuje sędzia Ewa Preneta - Ambicka, rzeczniik prasowy Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.
Nagły zwrot w pierwszej instancji
Jak przekazuje sędzia Ewa Preneta-Ambicka, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, sprawa miała wcześniej zupełnie inny obrót. W marcu 2025 roku Sąd Okręgowy zmienił pierwotną kwalifikację czynu i uznał, że Ewelina S. nie działała z zamiarem zabójstwa. Kobieta została wtedy skazana na 6 lat więzienia jedynie za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, który doprowadził do śmierci męża. Sąd nakazał jej wówczas także terapię uzależnień oraz zapłatę 50 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz siostry zmarłego. Wyrok ten zaskarżyła jednak prokuratura, co doprowadziło do całkowitej zmiany decyzji w wyższej instancji.
Apelacje od wyroku sądu I instancji złożyli Prokurator Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów oraz obrońca oskarżonej
- przekazuje rzecznik.
12 lat pozbawienia wolności
Finał tej sądowej batalii nastąpił 21 maja 2026 roku. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie całkowicie zmienił wcześniejszą ocenę prawną tego czynu i uznał Ewelinę S. za winną zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Sędziowie nie mieli wątpliwości, że wbijając mężowi nóż kuchenny w klatkę piersiową i zostawiając go bez jakiejkolwiek pomocy, kobieta doskonale przewidywała tragiczne skutki i w pełni godziła się na jego śmierć. Za zbrodnię z art. 148 § 1 k.k. sąd wymierzył jej surowszą karę 12 lat pozbawienia wolności. W mocy utrzymał również wcześniejszą decyzję o terapii uzależnień i zadośćuczynieniu finansowym. Dzisiejszy wyrok jest już prawomocny.
1 listopada wsytkich swierych dzien zmarlych. to wlasnie wtedy doszlo do prawdziweog horrou przy ulcy łącznej w rzeszowie.
Ewelina S. zadała swojemu mężowi cios nożem w klatkę piersiową, nie udzieliła mu pomocy i wyszła z domu. Mężczyzna zmarł z wykrwawienia po kilku godzinach. W śledztwie oskarżona przyznała się do winy, ale już przed sądem jej obrońca sugerował, że Dariusz S. sam odebrał sobie życie
Komentarze (0)