Do sieci trafiło nagranie z Rzeszów, które wywołało dyskusję na temat bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych. Materiał został zarejestrowany kamerą samochodową i pokazuje niebezpieczne zdarzenie w okolicy sklepu B1.
Na nagraniu widać, jak kierowcy zatrzymują się przed przejściem dla pieszych, umożliwiając przejście mężczyźnie, który spokojnie pokonuje pasy. Chwilę później, gdy pieszy niemal całkowicie opuścił przejście, kierowca jadący prawym pasem ruszył. W tym samym momencie na pasy wbiegła dwójka przechodniów. Do potencjalnie tragicznego wypadku zabrakło dosłownie kilku centymetrów - piesi zatrzymali się tuż przed dzrwiami przejeżdżającego samochodu.
Wystarczy chwila nieuwagi
Nagranie pokazuje, jak łatwo może dojść do niebezpiecznej sytuacji, nawet gdy początkowo wszystko przebiega prawidłowo. W takich momentach kluczowa jest ostrożność wszystkich uczestników ruchu drogowego. Kierowca przed ruszeniem powinien upewnić się, że nikt nie zamierza wejść na przejście, szczególnie gdy widoczność może być ograniczona przez inne pojazdy. Z kolei piesi nie powinni wbiegać na jezdnię — bezpieczne przejście wymaga upewnienia się, że kierujący ich widzi i ma możliwość bezpiecznie się zatrzymać.
Apel ekspertów i policji
Eksperci ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego od lat podkreślają, że przejście dla pieszych to miejsce wymagające wzajemnej uwagi i przewidywania zachowań innych uczestników ruchu. Nagrania takie jak to z Rzeszowa przypominają, że sekunda nieuwagi może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji.
Policja regularnie apeluje zarówno do kierowców, jak i pieszych o zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie przejść oraz o stosowanie zasady ograniczonego zaufania. Wspólna odpowiedzialność i rozsądek to najlepszy sposób, by podobne sytuacje kończyły się jedynie na chwilowym strachu, a nie tragedii.
Komentarze (0)