reklama

Drogowe starcie pod galerią Millenium Hall w Rzeszowie. Menedżer klubu żużlowego odpowiada na nagranie „STOP CHAM” [WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Drogowe starcie pod galerią Millenium Hall w Rzeszowie. Menedżer klubu żużlowego odpowiada na nagranie „STOP CHAM” [WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: Screen nagrania/Stop Cham/Facebook | Opis: Zdarzenie na drodze w Rzeszowie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW sieci pojawiło się nagranie z wideorejestratora, dokumentujące incydent drogowy, do którego doszło w rejonie rzeszowskiej galerii Millenium Hall. Na filmie, opublikowanym na popularnym kanale „STOP CHAM”, widać niebezpieczne manewry oraz kłótnię pomiędzy dwoma kierowcami
reklama

Do sieci trafiło nagranie z okolic rzeszowskiej galerii Millenium Hall, które stało się przedmiotem ożywionej dyskusji internautów. Film opublikowany na kanale „STOP CHAM” dokumentuje incydent drogowy oraz ostrą wymianę zdań między dwoma kierowcami. Jak podaje profil Stop Cham, jednym z uczestników zajścia jest menedżer żużlowej drużyny Stali Rzeszów, Paweł P. Choć wideo przedstawia fragmenty manewrów i konfrontacji, obie strony sporu prezentują zupełnie inne spojrzenie na przyczyny i przebieg tego zdarzenia.

Co tam się wydarzyło?

W rejonie rzeszowskiej galerii Millenium Hall miało dojść w sobotę, 31 stycznia do groźnego incydentu drogowego. Jeden z kierowców, po wymuszeniu pierwszeństwa, miał  zdecydować się na ryzykowny manewr zawracania bezpośrednio na przejściu dla pieszych. Wszystko po to, by dogonić autora nagrania, co stało się zarzewiem dalszej konfrontacji między uczestnikami ruchu.

reklama

Po zajechaniu drogi zaczął wyzywać go od „cwe**” i chciał się bić. Najciekawsze, kierowcą okazał się Paweł P. - menedżer drużyny żużlowej Stal Rzeszów, który w wywiadach telewizyjnych często mówi o grze fair play i szacunku do drugiego człowieka

-czytamy na profilu Stop Cham.

Odpowiedź drugiego kierowcy

Jak czytamy  pod materiałem na kanale STOP CHAM, Paweł P. przedstawił swoją wersję wydarzeń, w której odpiera zarzuty o agresję. Wyjaśnia, że w momencie włączania się do ruchu, kierowca pojazdu marki Bolt – rzekomo zdenerwowany kilkusekundowym oczekiwaniem – miał zareagować wulgarnym gestem. Menedżer klubu zaznacza, że opublikowany w sieci film jest jedynie wyciętym fragmentem, pozbawionym zapisu rozmowy, w której przedstawiono fakty. W jego opinii sytuacja była typowym zdarzeniem drogowym wymagającym wzajemnej uprzejmości, a całe zamieszanie to próba szukania sensacji na siłę.

reklama

 Jest reakcja? Są czyny. Trzeba brać konsekwencje swoich czynów jak się jest bohaterem zza szyby samochodu a merytorycznej rozmowie niestety brak argumentów. Fakt może parę słów było mocnych ale były efektem czynów właściciela kamerki

- czytamy wypowiedź kierowcy na kanale Stop Cham.

Rozwiń

Nagranie wideo

 

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo