reklama

Bestialski napad pod Rzeszowem: torturowali ofiarę wrzątkiem na oczach dziecka! Brutalny gang w rękach policji [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Bestialski napad pod Rzeszowem: torturowali ofiarę wrzątkiem na oczach dziecka! Brutalny gang w rękach policji [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: Maciej Prokop | Opis: Brutalny atak pod Rzeszowem
Zobacz
galerię
4
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPrawdziwe piekło w jednym z domów w Soninie pod Rzeszowem. Pięciu zamaskowanych napastników urządziło domownikom nocny koszmar, torturując właściciela wrzątkiem i krępując bezbronnego 12-latka. Po żmudnym, międzynarodowym śledztwie prowadzonym wspólnie z ukraińskimi służbami, pierwsi podejrzani trafili już za kraty. Za brutalną zbrodnię, która wstrząsnęła regionem, grozi im teraz 25 lat więzienia.
reklama

Scenariusz tego napadu przypominał najmroczniejszy thriller, ale dla mieszkańców Soniny był to brutalny, nocny koszmar. Pięciu zamaskowanych napastników, tortury wrzątkiem i bezbronny 12-latek, który musiał patrzeć na piekło swojego opiekuna – to bilans zbrodni, która na kilkanaście miesięcy stała się absolutnym priorytetem dla polskiej policji. Dzięki międzynarodowej obławie i współpracy z ukraińskimi służbami, finał tej brutalnej historii rozegra się na sali sądowej, gdzie sprawcom grozi nawet ćwierć wieku za kratami.

Funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prowadzą śledztwo dotyczące rozboju, do jakiego doszło w połowie grudnia 2025 w miejsowośći Sonina

reklama

- informuje KWP w Rzeszowie.

Napad pod osłoną nocy

Prawdziwy dramat rozegrał się pod osłoną nocy, gdy pięcioosobowy, zamaskowany gang brutalnie wtargnął do domu 49-letniego mężczyzny. Napastnicy nie mieli litości – działając z niezwykłą bezwzględnością, skrępowali właściciela posesji oraz przebywającego pod jego opieką 12-letniego chłopca. Aby zmusić ofiarę do uległości, sprawcy sięgnęli po drastyczne metody: grozili śmiercią przy użyciu noża i młotka, stosowali przemoc fizyczną, a w akcie szczególnego okrucieństwa polewali mężczyznę wrzątkiem. Ten brutalny terror miał tylko jeden cel – całkowite złamanie oporu domowników i przejęcie ich majątku.

W wyniku ich działania, 49-latek podał napastnikom kod do sejfu, z którego dokonali kradzieży pieniędzy oraz wartościowych przedmiotów na kwotę ponad 196 tys. zł

reklama

- wyjaśnia podkarpacka policja.

Ciężar gatunkowy tej zbrodni oraz rzadko spotykane okrucieństwo sprawców sprawiły, że sprawa od pierwszej minuty otrzymała najwyższy priorytet. Szef podkarpackiej policji podjął natychmiastową decyzję o sformowaniu specjalnej grupy śledczej, w której skład weszli najbardziej doświadczeni „kryminalni” z regionu. To właśnie ci eksperci od najtrudniejszych spraw zostali oddelegowani wyłącznie do jednego zadania: namierzenia i doprowadzenia przed wymiar sprawiedliwości ludzi, którzy zamienili życie mieszkańców Soniny w piekło.

Liczne czynności procesowe

Aby rozbić brutalny gang, rzeszowska prokuratura wraz z policjantami z Wydziału Kryminalnego KWP uruchomiła potężną machinę śledczą. Funkcjonariusze nie ograniczali się tylko do standardowych procedur – prowadzili wielotorowe działania, skrupulatnie weryfikując każdą, nawet najmniej oczywistą wersję wydarzeń. Kluczowym momentem okazało się wyjście poza granice kraju. Przy wsparciu Komendy Głównej Policji śledczy nawiązali ścisłą współpracę z ukraińskimi służbami specjalnymi we Lwowie. Ciągła wymiana informacji z funkcjonariuszami tamtejszego Wydziału Śledztw Strategicznych oraz Policji Narodowej pozwoliła zacieśnić pętlę wokół sprawców, którzy liczyli na to, że ucieczka za granicę zapewni im bezkarność.

reklama

W ramach konsekwentnie prowadzonych czynności, policjanci ustalili mężczyzn mających związek z tym zdarzeniem. To trzej obywatele Ukrainy w wieku 36, 40 i 48 lat

- przekazuje KWP  w Rzeszowie.

Zgromadzone dowody okazały się na tyle miażdżące, że prokurator nadzorujący sprawę podjął decyzję o postawieniu trzem mężczyznom zarzutów najcięższego kalibru. Odpowiedzą oni za zbrodnię, która w polskim prawie budzi szczególne potępienie: pozbawienie wolności połączone z wyjątkowym udręczeniem ofiar oraz brutalny rozbój z użyciem niebezpiecznych narzędzi, takich jak noże i młotki. Śledczy nie mają wątpliwości – mamy do czynienia z czynem o ekstremalnym stopniu społecznej szkodliwości. Sprawcy w bezwzględny sposób połączyli kradzież z naruszeniem nietykalności cielesnej i drastycznym ograniczeniem wolności domowników, co czyni tę sprawę jedną z najbardziej bulwersujących w regionie.

reklama

Tymczasowy areszt

Działania rzeszowskiej Prokuratury Okręgowej błyskawicznie przyniosły realne skutki procesowe. Już 5 marca 2026 roku śledczy skierowali do sądu wnioski o najsurowszy środek zapobiegawczy dla dwóch zatrzymanych mężczyzn. Dzień później Sąd Rejonowy w Rzeszowie w pełni podzielił argumentację prokuratora, decydując o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych na najbliższe trzy miesiące. Nie oznacza to jednak końca sprawy – choć dwóch sprawców jest już za kratami, trzeci z nich wciąż przebywa poza granicami Polski, co na ten moment uniemożliwia przeprowadzenie z jego udziałem czynności procesowych. Mundurowi zapewniają jednak, że jego zatrzymanie jest tylko kwestią czasu.

Śledztwo ma charakter rozwojowy, w dalszym ciągu konsekwentnie realizowane są czynności w kierunku pozostałych osób biorących udział w zdarzeniu przestępczym. W sprawie nie są wykluczone dalsze zatrzymania

- tłumaczy policja.

Widmo surowej kary wisi nad oskarżonymi – za wyrządzone krzywdy i brutalność mogą spędzić za kratami nawet najbliższe ćwierć wieku.

 

 

 

 

 

 

 

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo