We wtorkowy wieczór, po godzinie 18, dyżurny miejski otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Laskówka. Według relacji świadka, kierujący hondą stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w ogrodzenie jednej z posesji. Chwilę po kolizji zarówno kierowca, jak i pasażer opuścili samochód i pieszo oddalili się z miejsca zdarzenia.
Oboje mieli ponad 2 promile alkoholu
Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji z Dynowa. Funkcjonariusze podczas przeszukiwania okolicy zatrzymali dwóch mężczyzn mogących mieć związek ze zdarzeniem. Badanie alkomatem wykazało, że obaj byli pijani. Starszy z nich, 64-latek, miał w organizmie 2,5 promila alkoholu, natomiast 39-latek – 2,16 promila.
Obaj mężczyźni zostali przewiezieni do policyjnej izby zatrzymań. W czasie, gdy trzeźwieli, policjanci prowadzili czynności wyjaśniające i przesłuchiwali świadków. Na podstawie zgromadzonych dowodów śledczy ustalili, że w chwili zdarzenia za kierownicą hondy siedział 39-letni mieszkaniec regionu.
Mężczyzna usłyszał już zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Jak informuje policja, podejrzany przyznał się do winy. Za jazdę po alkoholu grożą mu surowe konsekwencje, w tym kara pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Komentarze (0)