30 funkcjonariuszy, 19 punktów pomiaru i blisko 150 skontrolowanych pojazdów – to bilans wczorajszych działań rzeszowskiej drogówki pod kryptonimem „Prędkość”. Policyjne statystyki po raz kolejny pokazują, że zbyt szybka jazda pozostaje głównym grzechem kierowców na lokalnych drogach.
Jak poinformowali przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, mundurowi ruszyli w teren z ręcznymi miernikami prędkości oraz nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator. W ciągu jednego dnia policjanci skontrolowali 148 pojazdów, ujawniając aż 89 przypadków zignorowania obowiązujących limitów. Dla zdecydowanej większości kierujących kontrola zakończyła się finansowymi konsekwencjami – policjanci nałożyli 76 mandatów, 11 osób pouczyli, a w dwóch skrajnych przypadkach sprawy trafią bezpośrednio do sądu.
Recydywista za kierownicą Mercedesa. Zatrzymanie w Malawie
Najpoważniejszy incydent podczas wczorajszych działań odnotowano na terenie miejscowości Malawa. Patrolowcy zatrzymali tam do rutynowej kontroli kierującego Mercedesem. Szybka weryfikacja danych personalnych w policyjnych bazach danych wykazała, że 27-latek w ogóle nie powinien znajdować się za kółkiem.
Mężczyzna zignorował dwa obowiązujące zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, wydane wcześniej przez Sąd Rejonowy w Rzeszowie. 27-latek został natychmiast zatrzymany przez funkcjonariuszy i przewieziony do policyjnego aresztu. Za złamanie sądowego zakazu grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja apeluje o rozsądek na drodze
Przedstawiciele rzeszowskiej policji przypominają, że przekraczanie dozwolonej prędkości nieprzerwanie stanowi jedną z głównych przyczyn najgroźniejszych wypadków drogowych. Mundurowi zapowiadają kolejne cykliczne akcje kontrolne na terenach miejskich i podmiejskich oraz apelują do kierowców o dostosowanie prędkości nie tylko do znaków, ale również do zmiennych warunków atmosferycznych.
Komentarze (0)