Przyjaciele rzeszowianina Piotra Pytla zainicjowali zbiórkę funduszy na pokrycie kosztów jego obrony prawnej. Mężczyzna od wielu lat odbywa karę pozbawienia wolności, mimo pojawienia się nowych okoliczności w jego sprawie. Celem tej inicjatywy jest zgromadzenie środków na opłacenie adwokatów oraz niezbędnych czynności procesowych w Polsce i w Niemczech. Zebrane pieniądze mają wesprzeć starania o wznowienie procesu i ostateczne oczyszczenie mężczyzny z postawionych mu zarzutów.
Zbiórka na koszty czynności prawnych oraz wszelkich działań związanych z uwolnieniem Piotra Pytel z zakładu karnego , niesłusznie skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności przez niemiecki sąd
- czytamy w opisie zbiórki.
56-cio letni Piotr nie był na miejscu morderstwa
Jak czytamy w opisie zbiórki na stronie pomagam.pl, polskie organy ścigania już w 2010 roku miały wytypować faktycznego sprawcę zbrodni dokonanej na terenie Niemiec w 2004 roku. Mężczyzna ten złożył przed polskimi funkcjonariuszami obszerne wyjaśnienia, przyznając się do samodzielnego przeprowadzenia napadu rabunkowego na kobietę, która zmarła wskutek odniesionych obrażeń. Co kluczowe, sprawca jednoznacznie potwierdził, że Piotr nie uczestniczył w tym zdarzeniu i nie był obecny na miejscu przestępstwa. Informacje te rzucają nowe światło na sprawę Rzeszowianina, który od lat walczy o sprawiedliwość.
Niemiecki sąd do dziś nie wznowił nowego procesu mogącego oczyścić Piotra z zarzutu udziału w zabójstwie
- widzimy na stronie zbiórki.
Kara dożywotniego pozbawienia wolności
Jak czytamy na stronie zbiórki, Piotr został niesłusznie skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności w wyniku kłamliwych pomówień świadka podczas procesu w Niemczech w 2006 roku. Według tych doniesień, świadek miał zeznać przed sądem, że Piotr rzekomo przyznał mu się do udziału w napadzie na kobietę. To właśnie te zeznania miały stać się bezpośrednią przyczyną wydania tak surowego wyroku, mimo braku innych dowodów potwierdzających winę mężczyzny. Sprawa ta ukazuje, jak decydujący wpływ na los człowieka mogły mieć nieprawdziwe oskarżenia złożone w trakcie rozprawy.
Wyrok zapadł na podstawie zeznań świadka, który miał kierować się własnym interesem. Według informacji zawartych w opisie zbiórki, osoba ta mogła otrzymać nagrodę pieniężną oraz uniknąć deportacji do Nigerii, gdzie groziły jej surowe konsekwencje prawne. W ten sposób świadek miał poprawić swoją sytuację kosztem Piotra, który od 2006 roku przebywa w izolacji, a od 2009 roku karę kontynuuje w polskim zakładzie karnym.
Mimo starań polskiej policji i prokuratury, które dążyły do ustalenia prawdy, dotychczasowe działania nie doprowadziły do wznowienia procesu przez niemiecki wymiar sprawiedliwości. Przyjaciele mężczyzny nie ustają jednak w wysiłkach i gromadzą fundusze na dalsze kroki prawne. Pieniądze ze zbiórki są przeznaczane na opłacenie adwokatów oraz wszelkie formalności niezbędne do walki o wolność Piotra, a każdy wydatek jest rzetelnie dokumentowany fakturami.
Sprawa zyskała obecnie zainteresowanie mediów, co przełożyło się na reakcję ministerstwa sprawiedliwości. Jednocześnie w Kancelarii Prezydenta RP toczy się procedura rozpatrywania wniosku o ułaskawienie. Bliscy Piotra dziękują za dotychczasowe wsparcie, w tym pomoc prawników, którzy zaangażowali się w sprawę, wierząc w pomyślne zakończenie tych wieloletnich starań.
Link do zbiórki: https://pomagam.pl/piotr54
Komentarze (0)