reklama

Rzeszowianki poległy w Stambule

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rzeszowianki poległy w Stambule - Zdjęcie główne
Autor: KS Developres Rzeszów | Opis: Siatkarki z Rzeszowa poległy w Turcji.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportKS DevelopRes Rzeszów uległ Eczacibasi Dynavit Stambuł 1:3 w pierwszym starciu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzyń. Mimo że polski zespół wygrał pierwszego seta, w kolejnych partiach dominowały już przeciwniczki.
reklama

Sensacyjny początek w Stambule

Spotkanie ćwierćfinałowe Ligi Mistrzyń rozpoczęło się od prawdziwego trzęsienia ziemi. Choć Eczacibasi Dynavit Stambuł od początku narzuciło mocne tempo, rzeszowianki nie zamierzały pękać. Absolutną liderką w szeregach gości była Taylor Bannister – Amerykanka grała jak w transie, kończąc aż 9 z 13 piłek.

Dzięki jej bezwzględności w ataku oraz wsparciu Laury Jansen i Nathalie Lemmens, Rysice przejęły inicjatywę i wygrały pierwszą partię do 22, uciszając tureckich kibiców.

Zimny prysznic po zmianie stron

Druga partia to jednak bolesne przebudzenie gospodyń. Zawodniczki Giulio Bregoliego ruszyły do ataku z furią, błyskawicznie wychodząc na prowadzenie 8:2. Elif Şahin koncertowo prowadziła grę Eczacibasi, a rzeszowski blok był bezradny wobec 75-procentowej skuteczności rywalek.

reklama

Rysice, które w tej odsłonie ugrały zaledwie 12 punktów, zderzyły się z siatkarską ścianą – Turczynki nie popełniły ani jednego błędu własnego, wyrównując stan meczu.

Turczynki pilnują wyniku

Trzeci set to dalsza dominacja miejscowych. Sygnał do ataku dała Magdalena Stysiak swoimi potężnymi serwisami, a Ebrar Karakurt skutecznie gasiła każdą próbę pogoni ze strony DevelopResu.

Choć Bannister zaczęła mieć problemy z przebiciem się przez blok, nadzieję w serca kibiców wlała Julita Piasecka. Rezerwowa dała świetną zmianę, uspokajając grę gości, co pozwoliło Rysicom dobić do granicy 20 punktów, ale ostatecznie to Eczacibasi objęło prowadzenie w meczu.

Dramatyczna końcówka i triumf Eczacibasi

Największe emocje przyniosła czwarta, najbardziej wyrównana odsłona. Mimo prowadzenia Turczynek 16:11, mistrzynie Polski pokazały ogromny charakter. Do walki poderwały się Belgijki – Laura Heyrman wraz z rodaczką, co w połączeniu z determinacją Bannister dało niespodziewany zwrot akcji i prowadzenie Rzeszowa 21:20.

reklama

O losach seta i meczu zadecydowała jednak Sinead Jack-Kisal. To jej świetne zagrywki i czujność Dany Rettke przy siatce sprawiły, że gospodynie wygrały 3:1. Jack-Kisal zasłużenie odebrała statuetkę MVP.

Plan na rewanż

Mimo porażki, walka o awans do Final Four wciąż trwa. Aby zrealizować marzenia o półfinale, DevelopRes musi w rewanżu wznieść się na wyżyny: rzeszowianki potrzebują zwycięstwa 3:0 lub 3:1, aby doprowadzić do tzw. złotego seta i tam rozstrzygnąć losy dwumeczu na swoją korzyść.  

Eczacibasi Dynavit Stambuł - KS DevelopRes Rzeszów 3:1 (22:25, 25:12, 25:20, 25:23)  

Eczacibasi Dynavit Stambuł: Şahin 4, Karakurt 14, Rettke 11, Stysiak 18, Erkek 12, Jack-Kısal 15, Aköz (libero) oraz Diken, Boden 1, Smrek 2.

reklama

KS DevelopRes Rzeszów: Wenerska, Jansen 7, Lemmens 10, Bannister 21, Jasper 4, Heyrman 8, Szczygłowska (libero) oraz Sieradzka 5, Chmielewska, Piasecka 9. 

Sędziowali: Raquel Portela i Vaylo Ivanov.

Widzów: 3214. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo