Pechowy początek i wymiana ciosów do przerwy
Mecz zaczął się dla rzeszowian od fatalnej wiadomości. Już w pierwszej akcji Górnika kontuzji doznał Jakub Tetyk, przez co zmuszony był przedwcześnie opuścić murawę. W pierwszym kwadransie z dystansu uderzał Piotr Krawczyk, ale po rykoszecie piłka minęła cel. Górnik odpowiedział w 22. minucie – Wiktor Niewiarowski wbiegł w szesnastkę, jednak jego strzał bez problemu wyłapał Kuba Bochniarz. W kolejnej fazie meczu to przyjezdni dłużej utrzymywali się przy piłce.
W 33. minucie Bochniarz musiał ponownie interweniować, powstrzymując Bartłomieja Korbeckiego po podaniu Michała Walskiego. Końcówka pierwszej połowy przyniosła emocje z obu stron. Najpierw po centrze Mikołaja Szkieli niecelnie głową uderzał Gracjan Jaroch. Chwilę później Resovia miała mnóstwo szczęścia – po akcji Janaszka i defensywnej walce Jakuba Banacha, bramkarz Rzeszowian zdołał sparować futbolówkę na słupek. Tuż przed gwizdkiem Jaroch zmarnował kolejną okazję po dograniu Jakuba Letniowskiego, przez co do szatni zespoły schodziły przy wyniku 0:0.
Zmarnowane szanse i bezlitosna riposta Górnika
Druga część meczu zaczęła się od mocnych ataków gospodarzy. W 52. minucie bliski otwarcia wyniku był Jakub Banach, którego groźny strzał głową po rzucie wolnym instynktownie obronił bramkarz gości. Chwilę później w polu karnym Łęcznej doszło do kontrowersji – piłkarze z Rzeszowa sygnalizowali zagranie ręką, lecz gwizdek sędziego milczał. Prawdziwy festiwal niewykorzystanych szans Resovii nastąpił około 72. minuty. Najpierw Letniowski z bliska uderzył wprost w golkipera, a zaraz potem z jedenastu metrów fatalnie chybił Mateusz Geniec. Niewykorzystane sytuacje błyskawicznie się zemściły. Chwilę po wpadce Geńca w sytuacji sam na sam nie pomylił się Niewiarowski, dając Górnikowi prowadzenie.
W 76. minucie sytuacja Resovii stała się dramatyczna – Jakub Banach ratował się faulem na wychodzącym na czystą pozycję Hubercie Antkowiaku, za co obejrzał czerwoną kartkę. Dopełnienie nieszczęścia gospodarzy nastąpiło w doliczonym czasie gry. Antkowiak – były gracz Resovii – zdecydował się na strzał zza pola karnego, a błąd Bochniarza przy interwencji sprawił, że piłka wpadła do siatki, ustalając wynik na 2:0 dla Górnika.
Resovia Rzeszów - Górnik Łęczna 0:2 (0:0)
Bramki: 0:1 Niewiarowski 73, 0:2 Antkowiak 90.
Resovia Rzeszów: Tetyk (5. Bochniarz) - Geniec, Banach, Oko (46. Chojecki), Romanowski, Rębisz, Stępiński, Krawczyk, Letniowski (82. Szwoch), Szkiela (83. Kuzera), Jaroch (82.Mateo Ortíz).
Górnik Łęczna: Matysek - Quainoo, Kobryń, Jaroszyński, Rogala, Myszor, Niewiarowski (90. Ahmedov), Walski, Tkacz (77. Deja), Korbecki, Janaszek (53. Antkowiak).
Żółte kartki: Banach, Kuzera, Ortiz, Chojecki - Niewiarowski, Rogala
Czerwona kartka: Banach
Komentarze (0)