kandaliczne zachowanie na parkingu. "Zazdrość czy zwykłe chamstwo?"
W przestrzeni medialnej pojawiły się niepokojące doniesienia dotyczące incydentu, do którego doszło na parkingu jednej z rzeszowskich galerii handlowych. Właściciel prawidłowo zaparkowanego samochodu zastał po zakupach widok, który wywołał falę oburzenia wśród internautów.
Prowokacja na wycieraczce
Z relacji poszkodowanego wynika, że mimo nienagannego sposobu pozostawienia pojazdu, auto stało się obiektem celowego wandalizmu. Ktoś z przechodniów postanowił bowiem wykorzystać element nadwozia jako... popielniczkę. Na wycieraczce samochodu odnaleziono niedopałek papierosa, który został na niej bezpośrednio ugaszony, pozostawiając wyraźne ślady.
Apel o wzajemny szacunek
Właściciel pojazdu w emocjonalnym wpisie zwraca uwagę na postępujący brak poszanowania dla cudzej własności. Według niego motywacją sprawcy mogła być czysta złośliwość lub zazdrość o status materialny, co objawiło się próbą zniszczenia mienia, na które ktoś musiał ciężko pracować.
Szanujmy się nawzajem i doceniajmy czyjeś starania. Jeśli ktoś czuje zazdrość, zamiast niszczyć cudze mienie, powinien skupić się na własnym rozwoju
– czytamy w relacji, która kończy się gorzkim przypomnieniem, że „karma zawsze wraca”.
Problem, który narasta
Choć zdarzenie może wydawać się drobne, wpisuje się w szerszy trend agresji parkingowej, z którą coraz częściej borykają się kierowcy w stolicy Podkarpacia. Internauci komentujący sprawę podkreślają, że parkingi przy centrach handlowych są zazwyczaj monitorowane, co może pomóc w wyciągnięciu konsekwencji wobec osób dopuszczających się podobnych aktów wandalizmu.
Komentarze (0)