Środowy poranek, 15 kwietnia, okazał się prawdziwym testem cierpliwości dla rzeszowskich kierowców. Jak informują drogowcy, miasto zostało niemal sparaliżowane przez dwa zdarzenia drogowe, do których doszło w kluczowych punktach stolicy Podkarpacia. Sfrustrowani świadkowie donoszą o tasiemcowych kolejkach aut, które utknęły w korkach tuż po godzinie 8.00.
Stłuczka pod okrągłą kładką
Najpoważniejsze utrudnienia dotknęły ścisłe centrum miasta. Na ulicy Piłsudskiego, kilkanaście minut po godzinie 8.00, doszło do zderzenia Toyoty i Renault. Siła uderzenia unieruchomiła pojazdy na prawym pasie w kierunku ronda Dmowskiego, tuż za charakterystyczną okrągłą kładką. Przejazd w tym miejscu jest dramatycznie utrudniony, a kierowcy próbujący przebić się przez serce Rzeszowa tracą cenne minuty.
Poranny dzwon na Staroniwskiej
Fala niefortunnych zdarzeń zaczęła się jednak nieco wcześniej na osiedlu Staroniwa. Przed godziną 8.00 na ulicy Staroniwskiej doszło do kolizji Forda z Volvo.
Komentarze (0)