Chwila zbyt odważnej jazdy na wąskim odcinku drogi wystarczyła, by piątkowe popołudnie zakończyło się w szpitalu. W tarnawce 31-letni motocyklista stracił panowanie nad maszyną i zjechał prosto pod koła prawidłowo jadącej hondy. Na trasie Husów - Hadle Szklarskie ruch został sparaliżowany, a służby ratunkowe toczyły walkę z czasem.
Do zdarzenia doszło w piątek, na drodze powiatowej w Tarnawce. Po godz. 16, policjanci otrzymali zgłoszenie o zderzeniu motocykla z samochodem osobowym. Z przekazanych informacji wynikało, że w wypadku ranna została jedna osoba
- informuje Komenda Powiatowa Policji w Rzeszowie.
Brak odpowiedniej prędkości
Informacje przekazane w zgłoszeniu szybko znalazły potwierdzenie, gdy na miejsce dotarli mundurowi z komendy powiatowej policji w łańcucie. Z ich ustaleń wynika, że 54-letni kierowca Hondy z powiatu przeworskiego zmierzał od strony Husowa, podczas gdy z naprzeciwka pędził 31-letni motocyklista. Młodszy z mężczyzn przeszacował swoje możliwości i nie dostosował prędkości do warunków, co doprowadziło do utraty panowania nad jednośladem. Zjeżdżając na przeciwległy pas, uderzył bezpośrednio w prawidłowo poruszającą się osobowkę.
Do szpitala trafił kierujący motocyklem 31-letni mieszkaniec powiatu przeworskiego. Zarówno on, jak kierowca Hondy byli trzeźwi. Na miejscu policjanci wykonali oględziny i sporządzili dokumentację niezbędną do wyjaśnienia wszystkich okoliczności wypadku. W miejscu zdarzenia występowały utrudnienia w ruchu drogowym
- wyjaśnia łańcucka policja.
Komentarze (0)